Kościół Zmartwychwstania Pańskiego w Jerozolimie, znany także jako Bazylika Grobu Świętego, jest jednym z najważniejszych miejsc chrześcijańskiego kultu na świecie. Dla milionów pielgrzymów stanowi materialny znak tajemnicy paschalnej: męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jednocześnie jest on częścią większej historii światowych sanktuariów, w których religia splata się z polityką, kulturą i pamięcią zbiorową. Losy tej świątyni, położonej w samym sercu Starego Miasta w Jerozolimie, pozwalają zrozumieć, jak chrześcijaństwo ukształtowało swój związek z **Izraelem** jako przestrzenią świętą, a także jak powstawały i funkcjonują inne miejsca kultu na świecie: od Rzymu i Konstantynopola po Lourdes, Częstochowę czy Guadalupe.
Kościół Zmartwychwstania Pańskiego w Jerozolimie – historia i znaczenie
Kościół Zmartwychwstania Pańskiego, położony w dzielnicy chrześcijańskiej Jerozolimy, identyfikowany jest przez tradycję jako miejsce ukrzyżowania (Golgota) oraz pustego grobu Jezusa. Już pierwsze pokolenia chrześcijan widziały w Jerozolimie przestrzeń szczególną: tu rozgrywały się wydarzenia Ewangelii, tutaj także wspólnota uczniów zrodziła się w sposób widzialny, a następnie rozprzestrzeniła po całym basenie Morza Śródziemnego. Gdy chrześcijaństwo zaczęło wychodzić poza granice judaizmu, powstawało napięcie między wiernością wobec **Ziemi Świętej** a uniwersalizmem orędzia, które ogarniało wszystkie narody. Kościół Zmartwychwstania stał się w tej dynamice szczególnym symbolem: świątynią osadzoną mocno w przestrzeni geograficznej, a zarazem miejscem o znaczeniu uniwersalnym.
Początki bazyliki sięgają IV wieku, czasu cesarza Konstantyna Wielkiego i jego matki Heleny. Po edykcie mediolańskim (313), gdy chrześcijaństwo z religii prześladowanej stało się religią dozwoloną, możliwe stało się publiczne wznoszenie świątyń. Według przekazów to Helena miała wskazać miejsce, które od dawna czczono jako grób Jezusa. Na rozkaz Konstantyna zburzono pogańską świątynię Wenus, wzniesioną tam przez cesarza Hadriana, a na jej miejscu rozpoczęto budowę okazałego kompleksu sakralnego. Składał się on z rotundy nad grotą grobową (Anastasis), dziedzińca oraz bazyliki męczeństwa, obejmującej miejsce uznawane za Golgotę.
Symbolika tego architektonicznego założenia była niezwykle wymowna: rotunda nad grobem wskazywała na centralne wydarzenie wiary – zmartwychwstanie, natomiast rozbudowana część bazylikowa ukazywała historię pasji i śmierci. W ten sposób Kościół Zmartwychwstania Pańskiego stał się swoistym streszczeniem Ewangelii w kamieniu, przestrzenią, w której pielgrzym nie tylko słucha słowa, lecz także dosłownie dotyka miejsc związanych z początkiem chrześcijaństwa. Od samego początku celem pielgrzymek nie było jedynie zobaczenie świętych punktów na mapie, lecz wejście w głębszą relację z tajemnicą Chrystusa poprzez modlitwę, liturgię oraz doświadczenie obecności lokalnej wspólnoty wierzących.
Dzieje bazyliki są także historią zniszczeń i odbudów, które odzwierciedlają burzliwe losy Jerozolimy. W VII wieku miasto znalazło się pod panowaniem arabskim; początkowo chrześcijanie mogli w miarę spokojnie sprawować kult, jednak w XI stuleciu kalif Al-Hakim rozkazał niemal całkowitą destrukcję świątyni. Zniszczenie to wstrząsnęło światem chrześcijańskim i stało się jednym z impulsów do organizacji wypraw krzyżowych. Po zdobyciu Jerozolimy w 1099 roku krzyżowcy przystąpili do odbudowy, przekształcając bazylikę według ówczesnych wzorców architektonicznych Zachodu, ale zachowując kluczowe miejsca: kamień namaszczenia, Kalwarię oraz edykułę Grobu.
Na przestrzeni wieków zmieniały się nie tylko władze świeckie w Jerozolimie, ale także konfiguracje chrześcijańskich wspólnot obecnych w bazylice. Dziś pieczę nad Kościołem Zmartwychwstania sprawują głównie trzy tradycje: grecko-prawosławna, katolicka (reprezentowana przez franciszkanów) oraz ormiańska. Obecne są również wspólnoty koptyjska, syryjska i etiopska. Ten skomplikowany system współwłasności i współodpowiedzialności, uregulowany XIX-wiecznym tak zwanym statusem quo, bywa źródłem napięć, ale zarazem stanowi wyjątkowy przykład współistnienia różnych wyznań wokół jednego, fundamentalnego dla nich miejsca. Paradoksalnie, konflikty o klucze, kaplice czy godziny sprawowania liturgii odsłaniają, jak ogromną wagę przywiązują poszczególne Kościoły do tego miejsca.
Kościół Zmartwychwstania jest również sceną intensywnego życia liturgicznego. Szczególne znaczenie ma Triduum Paschalne, kiedy wspólnoty chrześcijańskie w Jerozolimie celebrują mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa w miejscach, w których – według ich wiary – te wydarzenia się dokonały. Dla wielu pielgrzymów udział w liturgii Wigilii Paschalnej przy Grobie Pańskim pozostaje doświadczeniem formującym całe ich dalsze życie religijne. W ten sposób Jerozolima i Kościół Zmartwychwstania pełnią funkcję duchowego centrum, do którego wierzący powracają w modlitwie, często nie mając możliwości odbycia fizycznej podróży.
Związek pomiędzy Kościołem Zmartwychwstania a tożsamością chrześcijańską ma również charakter teologiczny. W wielu tradycjach to właśnie grób i Golgota są czytane jako miejsce, w którym historia zbawienia osiąga swój punkt kulminacyjny. Chrześcijaństwo widzi w nich zapowiedź odnowienia całego stworzenia, stąd Kościół Zmartwychwstania bywa opisywany jako figura nowego kosmosu, w którym śmierć zostaje pokonana. Ten wymiar sprawia, że świątynia nie jest jedynie zabytkiem czy celem turystycznym, ale stale aktualnym znakiem nadziei, który promieniuje na inne miejsca kultu na świecie, budowane często jako duchowe przedłużenie Jerozolimy w odległych kontekstach kulturowych.
Chrześcijaństwo i Izrael – Ziemia Święta jako przestrzeń sakralna
Relacja chrześcijaństwa do Izraela i szerzej – do Ziemi Świętej – od początku miała charakter złożony. Z jednej strony chrześcijańska wiara wyrasta z tradycji biblijnego Izraela: od Abrahama, przez Mojżesza, proroków, aż po samego Jezusa, który był zakorzeniony w judaizmie swego czasu. Z drugiej, pierwsze wspólnoty uczniów postrzegały wydarzenie paschalne jako wypełnienie obietnic danych narodowi wybranemu i otwarcie drogi zbawienia dla wszystkich ludzi. Święte miejsca Izraela, w tym Jerozolima, Betlejem, Nazaret czy Jezioro Galilejskie, nabrały więc dla chrześcijan podwójnego znaczenia: przechowują pamięć historii Izraela oraz obecności Chrystusa, a zarazem są widziane jako punkty, w których Bóg objawia się całej ludzkości.
W pierwszych wiekach istnienia Kościoła pielgrzymki do Ziemi Świętej nie były jeszcze zjawiskiem masowym. Chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się w diasporze, wśród pogan, a wspólnoty wierzących rozumiały, że nie muszą mieszkać w Izraelu, by należeć do Ludu Bożego. Kluczową rolę odgrywała liturgia sprawowana lokalnie, lektura Pisma oraz życie według Ewangelii. Jednak już od IV wieku, kiedy cesarstwo rzymskie otworzyło się na chrześcijaństwo, pojawiły się pierwsze świadectwa zorganizowanych pielgrzymek. Jednym z najsłynniejszych jest opis podróży Egerii, pątniczki z Zachodu, która szczegółowo relacjonowała celebracje w Jerozolimie oraz liczne wizyty w miejscach biblijnych. To pokazuje, że chrześcijanie zaczęli widzieć wartość w fizycznym dotknięciu przestrzeni znanej z Ewangelii, choć wciąż nie traktowali tego jako religijnego obowiązku.
Wyjątkowy status Ziemi Świętej polegał na tym, że łączyła ona w sobie warstwę historyczną, teologiczną i polityczną. W okresie bizantyńskim wznoszono liczne bazyliki nad miejscami kojarzonymi z życiem Jezusa – w Betlejem powstała bazylika Narodzenia, w Nazarecie kościoły upamiętniające Zwiastowanie, nad Jordanem miejsca chrztu. Wzmacniały one przekonanie, że Bóg naprawdę wszedł w konkretną historię i konkretne geograficzne położenie. Jednocześnie rozwijała się refleksja duchowa, podkreślająca, że prawdziwą świątynią jest serce wierzącego, a każdy ochrzczony staje się żywym kamieniem Mistycznego Ciała Chrystusa. Pielgrzymka do Izraela zyskiwała więc wymiar symboliczny: była obrazem wewnętrznej drogi nawrócenia i zbliżenia do Boga.
Od VII wieku, kiedy Ziemia Święta znalazła się pod panowaniem islamskim, chrześcijańska obecność w regionie przybrała nowy charakter. Utrzymanie sanktuariów, takich jak Kościół Zmartwychwstania czy bazylika Narodzenia, wymagało negocjacji z kolejnymi dynastiami muzułmańskimi, które różnie odnosiły się do chrześcijańskich pielgrzymów. Okresowe ograniczenia dostępu, podatki czy akty przemocy przeplatały się z długimi latami względnego współistnienia. W tym czasie pojawiła się silniejsza teologia pielgrzymki pojmowanej jako pokuta i umartwienie – podróż do Jerozolimy bywała aktem wynagrodzenia za grzechy, czasem niemal heroicznym, zwłaszcza dla mieszkańców odległych części Europy.
Średniowieczne wyprawy krzyżowe związały kwestię Ziemi Świętej z ideą obrony wiary i odzyskania miejsc świętych. Choć współczesna teologia i historiografia krytycznie oceniają wiele aspektów krucjat, nie da się zaprzeczyć, że były one reakcją na dramatyczne wydarzenia w Jerozolimie oraz pragnienie swobodnego dostępu do miejsc związanych z życiem Jezusa. Powstałe na Bliskim Wschodzie królestwa łacińskie próbowały uczynić z Jerozolimy i okolic trwałe centrum chrześcijańskiego świata, jednak z czasem zostały wyparte. Mimo militarnych porażek, sama idea pielgrzymki przetrwała, a pamięć o Ziemi Świętej była obecna w liturgii, sztuce i duchowości całego średniowiecza.
W czasach nowożytnych, zwłaszcza od epoki wielkich odkryć geograficznych, chrześcijaństwo stawało się coraz bardziej globalne. Misje docierały na inne kontynenty, gdzie rodziły się nowe Kościoły lokalne w Ameryce, Afryce i Azji. W tym kontekście Ziemia Święta nadal była szczególnym punktem odniesienia, jednak coraz wyraźniej postrzegano ją jako jedno z wielu miejsc, w których Bóg działa w historii. Jednocześnie rozwijał się ruch archeologiczny i biblijny, próbujący precyzyjnie lokalizować miejsca znane z Pisma. Niektóre sanktuaria w Izraelu zyskały nowe znaczenie jako obszary badań i dialogu między wiarą a nauką. Pojawiła się także większa świadomość żydowskiego wymiaru tych ziem, co w XX i XXI wieku stało się istotne dla rozwijającego się dialogu chrześcijańsko-żydowskiego.
Współcześnie chrześcijańska obecność w Izraelu ma kilka wymiarów. Po pierwsze, istnieją starożytne wspólnoty arabskich chrześcijan, należących do tradycji prawosławnej, katolickiej czy melchickiej, które od stuleci zamieszkują Galileę, Jerozolimę czy Betlejem. Po drugie, funkcjonują tu zgromadzenia zakonne i instytuty teologiczne z całego świata, które czynią z Jerozolimy miejsce refleksji naukowej i duchowej. Po trzecie, strumień pielgrzymów – zarówno indywidualnych, jak i zorganizowanych – czyni z Izraela szczególne ognisko turystyki religijnej. Ta wielowarstwowość bywa źródłem napięć, zwłaszcza w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego, jednak zarazem stwarza przestrzeń dla spotkania kultur, religii i tradycji.
Dla wielu wierzących Kościół Zmartwychwstania jest kluczem do rozumienia roli Izraela. Z jednej strony ukazuje on zakorzenienie chrześcijaństwa w konkretnym miejscu; z drugiej – przypomina, że Zmartwychwstały Chrystus przekracza wszelkie granice geograficzne. Ziemia Święta nie jest więc celem samym w sobie, lecz znakiem uniwersalnej drogi, którą każdy wierzący przechodzi w swoim życiu. Ten sposób myślenia ukształtował rozumienie innych sanktuariów chrześcijańskich, powstających na całym świecie jako swoiste przedłużenia lub ikony Jerozolimy i wydarzeń paschalnych w odmiennych kulturach.
Miejsca kultu chrześcijańskiego na świecie – od Grobu Pańskiego do sanktuariów globalnych
Miejsca kultu w chrześcijaństwie wyrastają z trzech podstawowych źródeł: pamięci biblijnej, męczeństwa i świętości określonych osób oraz objawień i szczególnych znaków, które wspólnota odczytuje jako wezwanie Boże. Kościół Zmartwychwstania w Jerozolimie łączy w sobie wszystkie te wymiary – odwołuje się do wydarzeń Ewangelii, przechowuje wspomnienie pierwszych chrześcijan i ich świadectwa, a także stanowi miejsce licznych pielgrzymek i nawróceń. Na jego tle łatwiej zrozumieć, jak rozwijały się inne sanktuaria na świecie oraz jaką rolę odgrywają w życiu religijnym.
Jednym z najważniejszych ośrodków jest Rzym, nazywany często sercem chrześcijaństwa zachodniego. Bazylika św. Piotra na Watykanie wznosi się nad miejscem tradycyjnie identyfikowanym jako grób apostoła Piotra, pierwszego biskupa Rzymu. Podobnie jak w przypadku Kościoła Zmartwychwstania, także i tu szczególne znaczenie ma związek między grobem a wspólnotą wierzących. Grób Piotra symbolizuje ciągłość nauczania apostolskiego oraz jedność Kościoła katolickiego wokół papieża. Wnętrze bazyliki, jej monumentalna kopuła i przepych artystyczny nie mają jednak na celu jedynie olśniewania pielgrzymów – ich zadaniem jest skierowanie spojrzenia ku Bogu, który działa w historii poprzez słabych i grzesznych ludzi.
Drugim fundamentalnym ośrodkiem jest Konstantynopol (dzisiejszy Stambuł), dawniej stolica cesarstwa bizantyńskiego. Tamtejsza Hagia Sophia, choć obecnie pełni funkcję meczetu, przez stulecia była centralnym kościołem chrześcijańskiego Wschodu. Jej architektura, z wielką kopułą zdającą się unosić nad przestrzenią, miała oddawać doświadczenie niebiańskiego Jeruzalem. W ten sposób widzimy, że chrześcijańskie świątynie od początku były projektowane nie tylko jako miejsca zgromadzenia, ale również jako obrazy w kamieniu, odsyłające do tajemnicy **zbawienia**. Nawet gdy funkcja budynków ulega zmianie, ich symbolika pozostaje wpisana w pamięć wierzących różnych tradycji.
Rozwój chrześcijaństwa w średniowieczu przyniósł rozkwit sanktuariów lokalnych, związanych ze świętymi i relikwiami. Santiago de Compostela w Hiszpanii stało się celem jednej z najdłuższych tras pielgrzymkowych w Europie, prowadzącej do grobu św. Jakuba Apostoła. Szlak ten, znany jako Camino de Santiago, był i jest drogą modlitwy, pokuty i spotkań międzykulturowych. Po drodze powstawały kolejne kościoły, klasztory i hospicja, które do dzisiaj świadczą o tym, jak pielgrzymka potrafi kształtować pejzaż religijny, gospodarczy i społeczny całych regionów.
W Europie Środkowo-Wschodniej szczególną rolę odgrywa sanktuarium jasnogórskie w Częstochowie, związane z ikoną Matki Bożej. Ten obraz, otoczony czcią przez wieki, stał się znakiem tożsamości religijnej i narodowej dla Polaków, a zarazem miejscem modlitwy dla pielgrzymów z innych krajów. Jasna Góra jest dobrym przykładem, jak chrześcijańskie sanktuaria łączą wymiar duchowy z historycznym: w czasie zagrożeń politycznych, wojen czy prześladowań religijnych stają się one punktami oporu, nadziei i jedności. Podobną rolę pełnią inne miejsca, jak sanktuarium w Lourdes we Francji, Fatima w Portugalii czy Knock w Irlandii – tam, gdzie według tradycji miały miejsce objawienia maryjne, rozwinęły się wielkie centra modlitwy, uzdrowień i duchowej odnowy.
W Ameryce Łacińskiej jednym z najsilniejszych symboli religijności jest sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Meksyku. Objawienia, których miał doświadczyć Juan Diego w XVI wieku, wpisały się głęboko w proces ewangelizacji kontynentu. Obraz na płaszczu Indianina, przechowywany w bazylice w Meksyku, stał się nie tylko przedmiotem czci, lecz także znakiem inkulturacji wiary, w której motywy chrześcijańskie splatają się z kulturą rdzenną. Guadalupe jest przykładem, jak chrześcijaństwo – wychodząc poza tereny Izraela i starożytnego świata śródziemnomorskiego – szuka nowego języka symbolicznego, nie tracąc przy tym odniesienia do Zmartwychwstania i wydarzeń paschalnych. W centrum pozostaje zawsze Chrystus, nawet jeśli formy pobożności przyjmują lokalne kolory.
Na innych kontynentach rozwijają się sanktuaria o podobnym charakterze. W Afryce można wskazać na Kibeho w Rwandzie, gdzie doszło do uznanych przez Kościół objawień maryjnych w XX wieku. W Azji znaczącymi ośrodkami są m.in. sanktuarium w Velankanni w Indiach, Narodowe Sanktuarium Matki Bożej w La Vang w Wietnamie czy liczne miejsca kultu w Filipinach, jak bazylika Santo Niño w Cebu. Każde z nich łączy w sobie lokalną kulturę, historię kolonializmu, niekiedy doświadczenie prześladowań, oraz pragnienie zakorzenienia wiary w konkretnym ludzie i jego dziejach. W ten sposób chrześcijaństwo nabiera wielu odcieni, nie tracąc swego centrum, którym pozostaje tajemnica **Zmartwychwstania** i Eucharystii.
Ważne jest także, jak rozwój miejsc kultu wpływa na same wspólnoty wierzących. Sanktuaria stają się przestrzenią formacji, katechezy, działalności charytatywnej. Wokół nich powstają hospicja, domy pielgrzyma, szkoły, domy rekolekcyjne. Dzięki temu pielgrzymka nie ogranicza się do jednorazowego przeżycia emocjonalnego, ale może przerodzić się w stałą przemianę życia. Dla wielu osób pobyt w Jerozolimie, Rzymie, Lourdes, Częstochowie czy Guadalupe staje się impulsem do zmiany relacji rodzinnych, zaangażowania społecznego czy głębszej praktyki modlitwy. Miejsca kultu funkcjonują więc jako katalizatory duchowej energii, która wraca do parafii, wspólnot i rodzin rozsianych po całym świecie.
Nie można jednak pominąć wyzwań, jakie niesie ze sobą rozwój turystyki pielgrzymkowej. Z jednej strony umożliwia on wielu ludziom dotarcie do świętych miejsc, z drugiej – grozi komercjalizacją i spłyceniem doświadczenia religijnego. W otoczeniu Kościoła Zmartwychwstania, bazyliki Narodzenia czy innych sanktuariów powstają liczne sklepy, hotele, restauracje, które odpowiadają na potrzeby pielgrzymów, ale zarazem wprowadzają logikę rynku w sferę sacrum. Wielu przewodników duchowych podkreśla, że prawdziwa pielgrzymka wymaga ciszy, refleksji, modlitwy, a także gotowości na spotkanie z lokalnymi wspólnotami, a nie tylko szybkiego zwiedzania.
Innym wyzwaniem jest napięcie między różnymi tradycjami chrześcijańskimi oraz między chrześcijaństwem a innymi religiami obecnymi w tych samych miejscach. Jerozolima jest święta dla Żydów, chrześcijan i muzułmanów; Mekka i Medyna są kluczowe dla islamu; Waranasi czy Bodh Gaja dla hinduizmu i buddyzmu. Współistnienie tych tradycji w jednym mieście czy regionie wymaga dialogu, szacunku i wypracowania wspólnych rozwiązań administracyjnych. Przykład Kościoła Zmartwychwstania, gdzie różne wyznania chrześcijańskie dzielą przestrzeń w oparciu o delikatną równowagę, może być inspiracją, ale też przestrogą: tam, gdzie brakuje braterskiego ducha, nawet miejsce najwyższej świętości może stać się areną sporów o przywileje i pierwszeństwo.
Na tle różnorodności sanktuariów świata wyłania się jednak pewna wspólna intuicja: święte miejsca nie istnieją dla samych siebie. Ich sensem jest prowadzenie człowieka ku Bogu i innym ludziom, uczenie miłości, przebaczenia i solidarności. Kościół Zmartwychwstania, zanurzony w historii Izraela i w uniwersalnej historii chrześcijaństwa, jest jednym z najjaśniejszych punktów tej sieci świętych przestrzeni. Od niego w pewnym sensie zaczyna się chrześcijańska pielgrzymka przez dzieje, która prowadzi przez Rzym, Konstantynopol, Compostelę, Jasną Górę, Lourdes, Guadalupe i niezliczone lokalne kaplice na wszystkich kontynentach. W każdej z tych przestrzeni powraca echo pustego grobu – znak, że Bóg żyje, a dzieje ludzkości nie kończą się na przemocy, cierpieniu i śmierci.
Miejsca kultu są także lustrem, w którym odbija się kondycja współczesnego chrześcijaństwa. Tam, gdzie bazyliki i sanktuaria tętnią życiem modlitwy, solidarności z ubogimi, otwartości na poszukujących, można dostrzec żywą wiarę. Tam, gdzie stają się jedynie muzeami lub dekoracją, ujawnia się ryzyko powierzchowności i utraty duchowego rdzenia. Z tego powodu refleksja nad Kościołem Zmartwychwstania Pańskiego, nad Ziemią Świętą i nad sanktuariami na całym świecie jest jednocześnie refleksją nad tym, jak wierzący dziś rozumieją własną wiarę i jak chcą ją przeżywać w przestrzeni publicznej.
W perspektywie globalnej święte miejsca pełnią również rolę miejsc spotkania ponad podziałami. W Jerozolimie, przy Grobie Pańskim, modlą się obok siebie chrześcijanie z różnych kontynentów, mówiący różnymi językami, należący do rozmaitych tradycji liturgicznych. W podobny sposób w innych sanktuariach spotykają się ludzie o odmiennych poglądach politycznych, społecznych czy kulturowych. W tym sensie sanktuaria stanowią żywą odpowiedź na pytanie o możliwość braterstwa w zglobalizowanym świecie. Ich duchowe centrum – jak w Jerozolimie, tak i w najmniejszych lokalnych kaplicach – pozostaje to samo: obecność Boga, który przekracza granice, a jednocześnie objawia się w konkretnych miejscach, historii i kulturach.












