Procesy urbanizacji od ponad dwóch stuleci przekształcają strukturę społeczną, ekonomiczną i kulturową świata, a jednym z najważniejszych obszarów tych zmian jest religia. Wysoka koncentracja ludności w miastach, rozwój gospodarki usługowej, migracje wewnętrzne i międzynarodowe oraz intensywny przepływ informacji prowadzą do złożonych przemian w sposobach wierzenia, praktykowania i instytucjonalnego organizowania religii. Analiza siły religii w krajach o wysokiej urbanizacji staje się kluczem do zrozumienia, czy i w jaki sposób tradycyjne systemy wierzeń utrzymują się, transformują lub zanikają w warunkach nowoczesności i ponowoczesności. W tym kontekście warto przyjrzeć się globalnym statystykom religijności, porównać je z dynamiką urbanizacji oraz zbadać, jak religia funkcjonuje w megamiastach, metropoliach i regionach wysoko zurbanizowanych, gdzie codzienne doświadczenie społeczne znacząco różni się od realiów obszarów wiejskich.
Globalny pejzaż religii a dynamika urbanizacji
Religia pozostaje jednym z najbardziej rozpowszechnionych zjawisk społecznych na świecie, nawet jeśli w niektórych częściach globu obserwuje się wzrost grupy ludzi bez formalnej przynależności wyznaniowej. Szacunki demograficzne oparte na danych takich instytucji jak World Religion Database, Pew Research Center czy ONZ wskazują, że zdecydowana większość mieszkańców Ziemi identyfikuje się z określoną tradycją religijną. Jednocześnie ponad połowa ludzkości żyje obecnie w miastach, a poziom urbanizacji rośnie niemal we wszystkich regionach. Połączenie tych dwóch trendów – silnej obecności religii oraz intensywnej urbanizacji – tworzy szczególne pole napięć między procesami sekularyzacyjnymi a odrodzeniem wierzeń, ruchami fundamentalistycznymi i pluralizacją duchowości.
Dane ONZ szacują, że udział ludności miejskiej w populacji świata przekroczył 50% już około 2007 roku, a do 2050 roku może osiągnąć nawet 68–70%. Najbardziej zurbanizowane regiony to Ameryka Północna, Europa, Ameryka Łacińska, a także znacząca część Oceanii. Jednocześnie najwyższe tempo urbanizacji obserwuje się obecnie w Afryce i Azji, gdzie rosnące megamiasta przyciągają miliony mieszkańców obszarów wiejskich. Ten ruch ludności rzadko oznacza porzucenie religii; częściej przekształca jej formy – od tradycyjnych wspólnot wiejskich po nowe parafie miejskie, wspólnoty niezależne, sieciowe kościoły zielonoświątkowe czy nieformalne kręgi duchowe działające poza klasycznymi instytucjami.
Na poziomie globalnym rozkład głównych tradycji religijnych można w uproszczeniu przedstawić następująco (na podstawie danych zbliżonych do stanu około 2020–2022, pochodzących z agregowanych badań demograficznych i religioznawczych):
- chrześcijaństwo – około 31% ludności świata (ponad 2,3 miliarda osób),
- islam – około 24–25% (około 1,9–2 miliardy),
- hinduizm – około 15–16% (ponad 1,1 miliarda),
- buddyzm – około 6–7% (około 500–550 milionów),
- religie tradycyjne/etniczne (w tym wiele religii afrykańskich, chińskich, rdzennych) – 5–6%,
- inne religie (m.in. sikhizm, judaizm, bahaizm, nowe ruchy religijne) – kilka procent łącznie,
- osoby niereligijne, agnostycy, ateiści – około 15–16% populacji światowej.
Ostatnia kategoria – niereligijność – jest szczególnie istotna w analizie krajów o wysokiej urbanizacji. W wielu z nich udział osób, które deklarują brak przynależności do religii, jest znacząco wyższy niż światowa średnia. Dotyczy to zwłaszcza części Europy Zachodniej, Europy Północnej, niektórych państw Azji Wschodniej oraz regionów o silnej tradycji laickiej czy postkomunistycznej. Jednocześnie w innych wysoce zurbanizowanych krajach, takich jak Stany Zjednoczone, Korea Południowa czy Brazylia, obserwuje się dynamiczną scenę religijną: spadek znaczenia tradycyjnych kościołów, ale wzrost ruchów ewangelikalnych, zielonoświątkowych oraz indywidualizowanych form duchowości.
Urbanizacja nie jest więc czynnikiem prostego „zaniku” religii, lecz raczej katalizatorem jej przekształceń. Religia w miastach przyjmuje nowe formy instytucjonalne, komunikacyjne i kulturowe – od megakościołów, poprzez wspólnoty etniczne migrantów, aż po cyfrowe wspólnoty modlitewne funkcjonujące całkowicie online. Wzrost koncentracji ludności i różnorodności kulturowej tworzy warunki zarówno dla sekularyzacji, jak i dla widocznej, publicznej obecności religii w przestrzeni miejskiej.
Statystyki religijności w krajach wysoko zurbanizowanych
Kraje o wysokim poziomie urbanizacji często cechują się zróżnicowanymi profilami religijności. W jednych z nich obserwuje się wyraźny spadek praktyk religijnych oraz wzrost deklarowanej niewiary, w innych zaś religia pozostaje mocno zakorzeniona w sferze prywatnej, publicznej i politycznej. Aby uchwycić te różnice, warto przyjrzeć się kilku regionom i państwom, które łączy wysoki poziom urbanizacji (często powyżej 75–80% ludności miejskiej), ale różni dynamika religii.
Europa Zachodnia i Północna należy do najbardziej zurbanizowanych regionów świata: w wielu krajach odsetek ludności miejskiej sięga 80–90%. Jednocześnie jest to obszar zaawansowanej sekularyzacji instytucjonalnej i kulturowej. W takich państwach jak Czechy, Estonia, Holandia, Belgia czy Francja odsetek osób deklarujących brak przynależności religijnej sięga często 40–60%, a regularne praktyki religijne (np. cotygodniowe uczestnictwo w nabożeństwach) ograniczają się do kilku–kilkunastu procent populacji. Dane badań Eurobarometru i European Values Study z ostatnich lat pokazują, że nawet w społeczeństwach o historycznie silnych korzeniach chrześcijańskich dominują dziś bardziej prywatne, selektywne formy wierzeń, łączone z indywidualizmem i luźniejszym stosunkiem do instytucji kościelnych.
Z kolei w Ameryce Północnej urbanizacja idzie w parze z wysokim poziomem pluralizmu wyznaniowego. W Stanach Zjednoczonych, gdzie ponad 80% ludności mieszka w miastach lub na obszarach zurbanizowanych, religia nadal odgrywa istotną rolę społeczną. Według badań Pew Research Center udział chrześcijan w populacji USA spadł z około 75–78% na początku XXI wieku do niespełna 65% około 2020 roku, natomiast odsetek osób bez przynależności religijnej wzrósł do około 26–30%. Jednak w skali świata jest to wciąż kraj o stosunkowo wysokim poziomie deklarowanej wiary w Boga, a także znaczącej roli kościołów w życiu publicznym – zwłaszcza w niektórych regionach i grupach społecznych. Trend ten ujawnia charakterystyczną dla nowoczesnych metropolii sytuację: spadek dominacji tradycyjnych form religii głównych nurtów, przy równoczesnym rozwoju alternatywnych i często bardziej emocjonalnych form duchowości.
Ameryka Łacińska stanowi szczególnie interesujący przykład przekształceń religijności w warunkach szybkiej urbanizacji. Krajom takim jak Brazylia, Meksyk, Argentyna czy Kolumbia towarzyszył w XX i XXI wieku dynamiczny wzrost megamiast: São Paulo, Rio de Janeiro, Mexico City, Buenos Aires oraz wiele innych ośrodków stały się symbolami ekspansji miejskiej. Tradycyjnie dominujące katolicyzm napotyka tutaj silną konkurencję ze strony kościołów zielonoświątkowych i neopentekostalnych. W Brazylii odsetek katolików spadł z ponad 90% w połowie XX wieku do około 60% lub nieco mniej w ostatnich latach, przy jednoczesnym gwałtownym wzroście liczby protestantów ewangelikalnych i osób deklarujących „bez wyznania”, ale często utrzymujących wiarę w Boga i praktyki religijne. Wysoka urbanizacja, niepewność ekonomiczna i migracje wewnętrzne sprzyjają rozwojowi ruchów religijnych oferujących silne wspólnoty wsparcia, dynamiczne nabożeństwa, narracje sukcesu oraz sieci pomocy społecznej.
Azja dostarcza równie złożonego obrazu. W Japonii i Korei Południowej, gdzie poziom urbanizacji jest bardzo wysoki, obserwuje się równoczesne współistnienie tradycyjnych religii (szintoizm, buddyzm, konfucjanizm), chrześcijaństwa i rosnącego odsetka osób niereligijnych. W Korei Południowej udział chrześcijan wynosi około 25–30%, buddyści stanowią kilkanaście procent, a istotna część społeczeństwa deklaruje brak przynależności religijnej. Jednocześnie w Seulu i innych metropoliach rozwinęły się ogromne kościoły protestanckie, przyciągające dziesiątki tysięcy wiernych. W Chinach urbanizacja postępuje niezwykle szybko, a statystyki religijności są trudne do pełnej weryfikacji ze względu na specyfikę systemu politycznego i kontroli państwa nad instytucjami religijnymi. Szacuje się jednak, że liczba chrześcijan (protestantów i katolików) w Chinach sięga dziesiątek milionów, a jednocześnie ogromne rzesze ludności praktykują zróżnicowane formy ludowych wierzeń, buddyzmu, taoizmu i świeckiego konfucjanizmu, często w sposób zdeinstytucjonalizowany i powiązany z codziennymi rytuałami.
W krajach Zatoki Perskiej, takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar czy Kuwejt, wysoki poziom urbanizacji łączy się z dominacją islamu oraz znacznym udziałem ludności napływowej. Miasta takie jak Dubaj czy Doha są skrajnie zurbanizowanymi przestrzeniami, w których tradycyjne formy islamu współistnieją z wielowyznaniową obecnością pracowników migracyjnych (chrześcijan, hindusów, buddystów). Tutaj religia pełni zarówno funkcję tożsamości narodowej i prawnej (szariat jako źródło części przepisów), jak i indywidualnej praktyki w warunkach globalnych przepływów kapitału i siły roboczej.
Afryka, mimo że wciąż w dużej mierze pozostaje kontynentem o istotnym udziale ludności wiejskiej, doświadcza szybkiego procesu urbanizacji. Megamiasta takie jak Lagos, Kair, Kinszasa, Johannesburg stają się areną szczególnie gwałtownego wzrostu ruchów religijnych. Chrześcijaństwo, zwłaszcza w wersji zielonoświątkowej, oraz islam rozwijają się w tempie przewyższającym wiele innych regionów świata. W Nigerii, jednym z najszybciej urbanizujących się państw Afryki, obserwuje się dynamiczną koegzystencję islamu na północy oraz chrześcijaństwa (w tym ewangelikalnego) na południu, co nierzadko ma konsekwencje dla napięć społecznych i politycznych. Urbanizacja sprzyja tu zarówno wzmocnieniu religii jako źródła wspólnoty i mobilizacji, jak i powstawaniu nowych form religijnego przedsiębiorczości – od sieci kościołów, przez media religijne, po wielkie wydarzenia ewangelizacyjne.
Analizując statystyki religijności w krajach wysoko zurbanizowanych, należy uwzględnić kilka kluczowych wskaźników: deklarowana przynależność religijna, regularność praktyk (np. uczestnictwo w nabożeństwach), subiektywna wiara w Boga lub „siłę wyższą”, poziom zaufania do instytucji religijnych oraz wpływ religii na poglądy polityczne i moralne. W części państw, szczególnie w Europie, obserwuje się wyraźną rozbieżność między oficjalną przynależnością (np. chrzest w dzieciństwie) a faktyczną aktywnością religijną, co prowadzi do zjawiska tzw. „wierzących niepraktykujących” lub osób kulturowo związanych z daną tradycją bez głębszego zaangażowania. W innych krajach, zwłaszcza tam, gdzie religia jest mocno spleciona z tożsamością narodową i życiem publicznym, przynależność i praktyki wciąż pozostają wysokie, mimo rosnącej urbanizacji.
Religia w megamiastach i metropoliach: przestrzeń, migracje, tożsamość
Wysoka urbanizacja oznacza nie tylko statystyczny wzrost populacji miejskiej, lecz także jakościową zmianę sposobu życia. Megamiasta – czyli aglomeracje liczące ponad 10 milionów mieszkańców – stają się laboratoriami nowych form religijności, w których przeszłość, teraźniejszość i przyszłość łączą się w zaskakujących konfiguracjach. Religia w wielkich miastach jest widoczna zarówno w krajobrazie materialnym (świątynie, meczety, kościoły, kaplice, centra religijne), jak i w sferze niematerialnej (media, internet, sztuka, język codzienny). Gęstość zaludnienia, różnorodność kulturowa, anonimowość oraz ciągła mobilność mieszkańców sprawiają, że tradycyjne formy wspólnoty religijnej podlegają intensywnej redefinicji.
Jednym z kluczowych czynników kształtujących religię w miastach jest migracja. Napływ ludności wiejskiej do miast – charakterystyczny dla Ameryki Łacińskiej, Afryki i części Azji – powoduje przenoszenie tradycyjnych wierzeń i praktyk w nowe środowisko. W wielu przypadkach migranci zakładają w obrębie dzielnic miejskich wspólnoty odtwarzające struktury parafialne, bractwa, grupy modlitewne czy rytuały związane z kalendarzem agrarnym, nadając im nowe znaczenia w warunkach miejskich. Równocześnie w dużych miastach spotykają się ze sobą różne tradycje religijne, co sprzyja synkretyzmowi, konwersjom, a niekiedy także konfliktom o przestrzeń i symbole.
W metropoliach globalnej Północy, takich jak Londyn, Paryż, Nowy Jork, Toronto czy Berlin, religia jest coraz silniej powiązana z doświadczeniem migracji międzynarodowej. Diaspory muzułmańskie, hinduskie, sikhijskie, buddyjskie czy chrześcijańskie z Afryki i Ameryki Łacińskiej tworzą w miastach sieci parafii, centrów kultury i organizacji charytatywnych, które pełnią równocześnie rolę miejsc kultu i ośrodków integracji społecznej. Statystyki pokazują, że to właśnie wśród społeczności migrantów poziom praktyk religijnych bywa wyższy niż wśród ogółu populacji danego miasta, co przyczynia się do zjawiska „religijnego patchworku”: obok sekularyzujących się segmentów klasy średniej funkcjonują wysoce religijne subkultury etniczne.
W megamiastach globalnego Południa – Lagos, São Paulo, Mexico City, Dżakarcie, Manili, Bombaju – religia często staje się jednym z głównych zasobów, dzięki którym mieszkańcy radzą sobie z niepewnością ekonomiczną, niestabilnością polityczną i brakiem infrastruktury publicznej. Kościoły i meczety nie tylko organizują modlitwy, lecz także prowadzą szkoły, przychodnie, programy żywnościowe, doradztwo zawodowe. Rozkwit zielonoświątkowych megakościołów i ruchów odnowy islamu jest tu ściśle związany z potrzebą poczucia wspólnoty, nadziei i sensu w warunkach często trudnych do przewidzenia. W takich kontekstach religia staje się nie tylko sferą wiary, lecz również ważnym elementem ekonomii miejskiej i lokalnej polityki.
Religia w miastach przechodzi także proces mediatyzacji – coraz częściej praktyki, przesłania i symbole religijne są transmitowane i przetwarzane przez środki masowego przekazu oraz media cyfrowe. Platformy społecznościowe, transmisje nabożeństw online, aplikacje modlitewne czy cyfrowe grupy wsparcia umożliwiają tworzenie wspólnot ponad fizycznymi granicami dzielnic i krajów. Zjawisko to jest szczególnie widoczne wśród młodszych pokoleń mieszkańców miast, którzy łączą tradycyjne formy uczestnictwa z nowymi, hybrydycznymi praktykami w przestrzeni cyfrowej. Dla części badaczy stanowi to dowód na utrzymywanie się religii w „zindywidualizowanej” formie, nawet w społeczeństwach, które statystycznie wydają się coraz bardziej niereligijne.
Przy analizie siły religii w krajach o wysokiej urbanizacji istotne jest także pytanie o jej wpływ na sferę publiczną i polityczną. W jednych państwach obserwuje się wyraźny rozdział instytucji religijnych i państwa, w innych – ścisłe powiązanie prawa z doktryną religijną. Nawet jednak tam, gdzie oficjalnie dominuje model świeckości, religia często oddziałuje na debaty dotyczące moralności, rodziny, edukacji czy migracji. W dużych miastach spory o budowę meczetów, świątyń, symboli religijnych w przestrzeni publicznej czy noszenie ubiorów wyrażających wiarę stają się areną szerszych konfliktów o tożsamość, integrację i granice tolerancji.
Statystyczne ujęcie tych procesów jest skomplikowane, ponieważ klasyczne ankiety religijności nie zawsze nadążają za przemianami form wiary i praktyki. Wysoko zurbanizowane społeczeństwa charakteryzuje często rozluźnienie przynależności instytucjonalnej przy jednoczesnym utrzymaniu przekonań duchowych, wiary w „coś więcej” czy praktyk medytacyjnych. Pojawia się kategoria „duchowych, lecz niereligijnych” (spiritual but not religious), szczególnie widoczna w metropoliach globalnego Zachodu. Oznacza to, że siła religii nie może być oceniana wyłącznie na podstawie wskaźników formalnego członkostwa w kościołach; należy uwzględniać również indywidualne formy duchowości, alternatywne ruchy religijne oraz rozmaite synkretyczne praktyki, które wymykają się tradycyjnym klasyfikacjom.
Perspektywa porównawcza pokazuje, że w krajach o wysokiej urbanizacji nie istnieje jeden dominujący scenariusz relacji między religią a nowoczesnym miastem. W niektórych przypadkach (np. Skandynawia, Czechy) obserwuje się stosunkowo wysoki poziom sekularyzacji, niski udział praktykujących i niewielkie znaczenie religii w życiu publicznym. W innych (Stany Zjednoczone, Korea Południowa, część Ameryki Łacińskiej i Afryki) urbanizacja współwystępuje z dynamiczną sceną religijną, w której obok spadku znaczenia dawnych instytucji następuje wzrost nowych ruchów. Są też konteksty, w których religia pełni funkcję centralnego elementu porządku prawnego i politycznego, mimo intensywnej urbanizacji (część Bliskiego Wschodu). Wspólnym mianownikiem jest jednak to, że żaden z tych scenariuszy nie prowadzi do pełnego zaniku religii; raczej do jej zróżnicowanego, wielowymiarowego przekształcenia pod wpływem sił społecznych, ekonomicznych i kulturowych związanych z życiem w mieście.












