Synagoga Beth Sholom w Elkins Park w stanie Pensylwania należy do najbardziej niezwykłych żydowskich miejsc modlitwy w Stanach Zjednoczonych. Zaprojektowana przez Franka Lloyda Wrighta, stała się nie tylko przestrzenią religijną, lecz także manifestem nowoczesnej architektury sakralnej i symbolem dialogu między tradycją judaizmu a kulturą amerykańską. Jej historia, forma i funkcja otwierają szeroką perspektywę na zrozumienie roli miejsc kultu w świecie, w którym religia, sztuka i tożsamość spotykają się w jednym, wspólnym punkcie – w przestrzeni świętej.
Synagoga Beth Sholom – architektura światła i tożsamości
Synagoga Beth Sholom, położona na przedmieściach Filadelfii, została wzniesiona w latach 50. XX wieku jako dom modlitwy dla dynamicznie rozwijającej się społeczności żydowskiej. Jej nazwa – „Dom Pokoju” – odzwierciedla aspiracje fundatorów do stworzenia przestrzeni, która będzie łączyć wiernych nie tylko w ramach jednej gminy, ale także symbolicznie z narodem żydowskim na całym świecie. To, co odróżnia Beth Sholom od większości synagog, to odważne połączenie żydowskiej tradycji z nowatorską wizją architektoniczną, wykorzystującą **światło**, geometrię i współczesne materiały.
Frank Lloyd Wright, jeden z najbardziej wpływowych architektów XX wieku, rzadko projektował obiekty sakralne. W Beth Sholom podjął próbę stworzenia budowli, która będzie równocześnie funkcjonalną synagogą i metaforą gór Synaj – miejsca, w którym według tradycji Mojżesz otrzymał Torę. Zewnętrzna forma synagogi, przypominająca monumentalny, szklany namiot lub kryształ, powstała z inspiracji biblijnym Namiotem Spotkania, przenośnym sanktuarium Izraelitów podczas wędrówki przez pustynię. Ta symbolika ma znaczenie podwójne: przypomina o ruchomej naturze dawnych świątyń Izraela i jednocześnie wskazuje na doświadczenie diaspory – nieustannego przemieszczania się, a zarazem zakorzeniania się na nowo.
Wnętrze synagogi Beth Sholom organizuje przestrzeń wokół aron ha-kodesz – świętej szafy, w której przechowuje się zwoje Tory. Układ sali modlitewnej, z ławkami otaczającymi bimą (podwyższenie, z którego czyta się Torę), podkreśla wspólnotowy charakter modlitwy. Światło przenikające przez półprzezroczyste ściany i dach rozlewa się po wnętrzu, tworząc atmosferę podniosłości, a zarazem intymności. Wright dążył do tego, aby budynek nie tyle dominował nad człowiekiem, co prowadził go ku doświadczeniu transcendencji – bez nadmiaru ornamentów, lecz poprzez grę form i blasku.
Synagoga Beth Sholom jest też wyrazem specyficznej formy amerykańskiego judaizmu, zwłaszcza w jego konserwatywnej odmianie. Z jednej strony mocno zakorzeniona w tradycji – z czytaniem Tory, śpiewem kantorów, obchodzeniem świąt zgodnie z halachą – z drugiej otwarta na współczesność, integrująca wiernych, którzy żyją w pluralistycznym społeczeństwie. Obiekt ten od początku pełnił rolę centrum edukacyjnego i kulturalnego, a nie jedynie „świątyni”, do której przychodzi się wyłącznie w czasie nabożeństw. To ważna cecha żydowskich domów modlitwy w Stanach Zjednoczonych: synagoga często łączy funkcje sakralne, edukacyjne i społeczne, stając się ośrodkiem życia żydowskiego.
Włączenie Beth Sholom do rejestru narodowych zabytków Stanów Zjednoczonych podkreśla jej znaczenie nie tylko dla judaizmu, lecz również dla historii amerykańskiej architektury. Budowla stała się rodzajem ikony, wskazując, że miejsce kultu może być zarazem dziełem sztuki nowoczesnej i przestrzenią, w której tradycja religijna znajduje nowy, wizualny język wyrazu. W ten sposób synagoga Beth Sholom wpisuje się w szerszy kontekst – dialogu między sacrum a kulturą współczesną, między religijną pamięcią a twórczą innowacją.
Judaistyczne miejsca kultu w USA i na świecie
Synagoga Beth Sholom jest jednym z najbardziej charakterystycznych, ale nie jedynym wybitnym przykładem żydowskiego miejsca kultu w Stanach Zjednoczonych. Żydowska obecność w USA sięga XIX wieku, a rozwój społeczności – zwłaszcza dzięki falom migracji z Europy Wschodniej – zaowocował powstaniem setek synagog, zróżnicowanych zarówno pod względem architektury, jak i nurtu religijnego. Miejsca te od początku stanowiły odpowiedź na pytanie, jak połączyć wierność **tradycji** z integracją w nowym społeczeństwie.
W miastach takich jak Nowy Jork, Chicago czy Los Angeles powstały synagogi monumentalne, często inspirowane stylem mauretańskim, klasycystycznym lub modernistycznym. Przykładem może być Central Synagogue na Manhattanie – neomauretańska budowla z charakterystycznymi wieżami, przypominającymi minarety, czy Temple Emanu-El, jedna z największych synagog reformowanych na świecie, łącząca elementy stylu bizantyjskiego i romańskiego. Architektura tych budynków miała wyraźny przekaz: społeczność żydowska jest integralną częścią amerykańskiego pejzażu miejskiego, a jej domy modlitwy stanowią widoczny znak tożsamości i stabilnej obecności.
Jednocześnie na mniejszych przedmieściach, podobnie jak w przypadku Beth Sholom, powstawały synagogi bardziej kameralne, ściśle związane z lokalną społecznością. Często łączyły one salę modlitwy z salą spotkań, klasami dla dzieci oraz zapleczem socjalnym. W ten sposób synagoga stawała się centrum codziennego życia żydowskiego – miejscem, gdzie uczono się hebrajskiego, przygotowywano do bar micwy i bat micwy, organizowano święta, wykłady, koncerty, a nawet dyskusje na tematy społeczne i polityczne.
Rozmaitość miejsc kultu w obrębie samego judaizmu związana jest również z istnieniem różnych nurtów religijnych: ortodoksyjnego, konserwatywnego, reformowanego, rekonstrukcjonistycznego oraz szeregu mniejszych ruchów. Każdy z nich kładzie nacisk na inne aspekty rytuału i tradycji, co często znajduje odzwierciedlenie w architekturze. Synagogi ortodoksyjne częściej zachowują tradycyjny podział przestrzeni, np. z osobną galerią dla kobiet lub mechicą (przegrodą), podczas gdy synagogi nurtów reformowanych i konserwatywnych zazwyczaj stosują układ bardziej zbliżony do kościołów, z jedną wspólną salą dla wszystkich wiernych. Różny bywa też język modlitw: hebrajski dominuje wszędzie, jednak w synagogach nieortodoksyjnych więcej fragmentów nabożeństwa odprawia się w języku lokalnym.
Miejsca kultu judaizmu na świecie ukazują bogactwo historycznych doświadczeń rozproszonego narodu. W Europie, przed Zagładą, synagogi stanowiły oczywisty element pejzażu wielu miast i miasteczek. Od wspaniałych świątyń w metropoliach – jak hiszpańska synagoga w Pradze, wielka synagoga w Budapeszcie czy synagoga przy Dohány utca – po skromne domy modlitwy w małych sztetlach Polski, Litwy czy Ukrainy. Ich tragiczne losy, zniszczenia w czasie II wojny światowej i powojennej emigracji, do dziś są ważnym rozdziałem w historii europejskiej pamięci.
Na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej żydowskie miejsca modlitwy rozwijały się w sąsiedztwie meczetów i kościołów, przyjmując lokalne formy architektoniczne. W Maroku, Tunezji czy Egipcie synagogi zbudowane są z użyciem tradycyjnych materiałów i motywów zdobniczych, tworząc unikalną syntezę żydowskiego funkcjonalizmu i muzułmańskiej estetyki. Podobne zjawisko widać w Indiach, gdzie synagogi społeczności Bene Israel czy Żydów z Koczin łączą żydowskie elementy rytualne z azjatycką symboliką i sposobem organizacji przestrzeni.
W Izraelu, będącym współczesnym centrum judaizmu, występuje wyjątkowe nagromadzenie różnorodnych synagog. Znajdują się tam zarówno minimalistyczne domy modlitwy na kibucach, surowe w formie, lecz funkcjonalne, jak i bogato dekorowane synagogi sefardyjskie o charakterystycznych łukach i wyjątkowej ornamentyce. W Jerozolimie, mieście o szczególnej gęstości religijnej, każda dzielnica ma własne miejsca modlitwy, często wywodzące się z tradycji konkretnej diaspory: marokańskiej, irackiej, jemeńskiej, polskiej, węgierskiej czy rosyjskiej. Przestrzeń sakralna staje się tam świadectwem wielogłosowej historii narodu żydowskiego.
Wspólnym mianownikiem tych wszystkich miejsc jest obecność podstawowych elementów: aron ha-kodesz, zwoje Tory, bima, wieczny płomień – ner tamid – oraz układ przestrzeni, który organizuje wspólnotę wokół świętego tekstu i aktu modlitwy. Niezależnie od tego, czy jest to modernistyczna konstrukcja ze szkła i betonu, jak Beth Sholom, czy stuletnia bożnica z drewna, bez wyszukanych zdobień, każda synagoga ma w sobie aspekt jednoczący – staje się miejscem, gdzie pamięć, rytuał i codzienność splatają się w jedną opowieść o przetrwaniu i odnowie.
Miejsca kultu na świecie – przestrzenie sacrum w różnych religiach
Synagoga Beth Sholom oraz judaistyczne miejsca kultu stanowią część szerszego zjawiska, jakim są świątynie, kościoły, meczety i inne przestrzenie sakralne różnych religii. Każde z nich wyraża głębokie przekonania swoich wyznawców na temat relacji między człowiekiem a tym, co transcendentne. Architektura, układ wnętrza, rytm nabożeństw i symbolika tworzą język, którym religie opowiadają o Bogu, o wspólnocie i o miejscu człowieka w świecie.
W chrześcijaństwie głównym miejscem kultu jest kościół. W tradycji katolickiej i prawosławnej świątynia postrzegana jest jako dom Boga, a zarazem wspólnoty wierzących. Charakterystyczne dla tych kościołów są układ bazylikowy, prezbiterium, ołtarz, tabernakulum, a także bogata ikonografia – obrazy, mozaiki, rzeźby przedstawiające sceny biblijne oraz świętych. Gotyckie katedry, jak Notre-Dame w Paryżu czy katedra w Kolonii, wykorzystują wysokość, smukłe łuki i witraże, aby skierować uwagę wiernego ku górze, ku światłu. Podobnie jak w Beth Sholom, światło staje się tutaj ważnym znakiem obecności tego, co święte.
W Kościołach protestanckich, zwłaszcza tych wywodzących się z tradycji reformacyjnej, architektura świątyń bywa bardziej oszczędna. Rezygnacja z nadmiaru zdobień ma podkreślać centralne znaczenie Słowa Bożego. Kazalnica, stół komunijny i ławki dla wiernych tworzą układ, w którym najważniejsze jest przepowiadanie i wspólne słuchanie Biblii. Taka prostota ma swoje analogie w niektórych nurtach judaizmu, gdzie umiar w dekoracji podkreśla wagę Tory i modlitwy.
W islamie podstawowym miejscem modlitwy jest meczet. Jego architektura wyróżnia się obecnością minaretu, z którego tradycyjnie rozbrzmiewa wezwanie do modlitwy, oraz mihrabu – niszy w ścianie wskazującej kierunek Mekki, ku któremu zwracają się wierni. Wnętrze meczetu zazwyczaj pozbawione jest przedstawień postaci ludzkich; dominuje tam ornament roślinny i geometryczny oraz kaligrafia, którymi zdobi się ściany, kopuły i sklepienia. Zaproszenie do modlitwy ma formę harmonii linii i kształtów, które odsyłają do piękna Stwórcy nie przez obrazy, lecz przez rytm i wzór.
W tradycjach hinduistycznych świątynie stanowią mikrokosmos boskiego świata. Złożone zespoły świątynne, takie jak te w południowych Indiach, składają się z licznych mandap (pawilonów), wież gopuram, dziedzińców i basenów do rytualnych ablucji. Rzeźbione fasady przedstawiają bogów, demony, mityczne sceny i symbole kosmiczne. Wnętrze świątyni, do którego mają dostęp jedynie wybrane osoby, kryje murti – wizerunek bóstwa, który jest zarówno symbolem, jak i punktem realnej obecności boskości. W przeciwieństwie do synagog, gdzie centralny jest tekst, w wielu świątyniach hinduistycznych centrum stanowi obraz lub posąg bóstwa.
Buddyjskie miejsca kultu – stupy, pagody, świątynie – koncentrują się wokół nauki Buddy i praktyki medytacyjnej. W ich przestrzeni ważne są posągi Buddy, dźwięk dzwonów, zapach kadzideł, a także rytuał okrążania stupy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Architektura podkreśla drogę duchowego przebudzenia: od zewnętrznej bramy, przez dziedzińce i pawilony, aż po wewnętrzne sanktuarium, gdzie panuje cisza sprzyjająca kontemplacji. To przesunięcie akcentu z modlitwy słownej na praktykę medytacji odróżnia buddyjskie świątynie od synagog czy kościołów, a zarazem pokazuje, jak różnorodne mogą być formy poszukiwania absolutu.
W tradycjach rdzennych i plemiennych, obecnych na wszystkich kontynentach, miejsca kultu często nie przybierają formy monumentalnych budowli. Świętym miejscem może być góra, źródło, drzewo, grota, fragment sawanny czy pustyni. Przestrzeń naturalna sama staje się świątynią, w której odprawia się rytuały związane z cyklem przyrody, przodkami i duchami opiekuńczymi. Tego rodzaju pojmowanie sacrum jako ściśle związanego z krajobrazem pokazuje inny wymiar relacji między człowiekiem a światem – nie przez wznoszenie budowli, lecz przez rozpoznanie szczególnego charakteru pewnych miejsc.
Choć formy zewnętrzne różnią się głęboko, w wielu tradycjach religijnych pojawiają się podobne motywy. Jednym z nich jest dążenie do oddzielenia tego, co święte, od tego, co świeckie: wejście do świątyni poprzedza często rytuał oczyszczenia, zdjęcie obuwia, przyklęknięcie, skłon czy znak krzyża. Innym wspólnym elementem jest symboliczne wykorzystanie **światła** i wysokości – kopuły, wieże, sklepienia mają kierować wzrok ku górze, ku rzeczywistości przekraczającej ziemskie doświadczenie. Wreszcie, miejsca kultu pełnią funkcję społeczną: są przestrzenią spotkania, negocjowania norm, przekazywania tradycji, a czasem także wyrażania oporu wobec niesprawiedliwości.
Synagoga Beth Sholom wpisuje się w tę uniwersalną logikę miejsc świętych, a zarazem ukazuje ich zmienność w czasie. Jest dziełem nowoczesnym, wykorzystującym stal, szkło i beton, a jednak zakorzenionym w starożytnym micie Synaju i pustynnego Namiotu Spotkania. Podobne procesy adaptacji zachodzą w innych religiach: meczety w Europie łączą lokalne style z muzułmańską tradycją, współczesne kościoły eksperymentują z formami bliższymi architekturze użytkowej, a świątynie azjatyckie przenoszone są do wielkich metropolii, gdzie funkcjonują obok drapaczy chmur i centrów handlowych.
We współczesnym, zglobalizowanym świecie szczególnie ważny staje się wymiar dialogu. Miejsca kultu coraz częściej są odwiedzane przez osoby spoza danej religii – jako turyści, badacze, uczestnicy wydarzeń kulturalnych. To zjawisko rodzi pytania o granice między sacrum a turystyką, o sposób prezentowania własnej tradycji innym, a także o możliwość tworzenia wspólnych inicjatyw na rzecz pokoju i porozumienia. Synagoga Beth Sholom, otwarta dla zwiedzających i jednocześnie głęboko zakorzeniona w praktyce religijnej, ilustruje, jak przestrzeń sakralna może stać się miejscem spotkania różnych światów.
Synagoga Beth Sholom na tle wspólnej historii miejsc świętych
Rozpatrując synagogę Beth Sholom w kontekście globalnych miejsc kultu, warto zwrócić uwagę na jej rolę jako symbolu przemiany. Jest to budowla powstała w kraju, w którym żydowska społeczność po wiekach prześladowań w Europie znalazła względne bezpieczeństwo i możliwości rozwoju. Architektura Wrighta odzwierciedla tę zmianę: zamiast ukrytej bożnicy, wtapiającej się w otoczenie, powstała śmiała, widoczna z daleka konstrukcja, która nie boi się eksponowania swojego religijnego charakteru w przestrzeni publicznej.
Jej kształt, przywodzący na myśl kryształ lub namiot, można odczytać jako napięcie między stałością a ruchliwością. Z jednej strony jest to trwały gmach, zakotwiczony w konkretnym miejscu Stanów Zjednoczonych; z drugiej – przywołuje wędrówkę, pustynię, tymczasowy obóz. Podobne napięcie między zakorzenieniem a nomadyzmem obecne jest w wielu religiach: chrześcijaństwo, rozprzestrzeniając się po świecie, budowało monumentalne katedry w nowych miastach; islam, rozszerzając swój zasięg, zakładał meczety na nowych terenach, często adaptując lokalne style. W każdym przypadku miejsce kultu staje się znakiem, że wspólnota rozpoznaje w danym miejscu swój dom – choć pamięć o wcześniejszych wędrówkach nie znika.
Synagoga Beth Sholom jest również świadectwem dialogu sztuki i religii. Dla Franka Lloyda Wrighta projekt ten był okazją do wyrażenia jego przekonań o organicznej architekturze – takiej, która współgra z otoczeniem, światłem i potrzebami człowieka. Dla społeczności żydowskiej była szansą, by powierzyć własne **dziedzictwo** twórcy świeckiemu, który nie był częścią tej religii, a jednak potrafił nadać formę jej pragnieniom i symbolom. W wielu tradycjach podobne współprace prowadziły do powstania arcydzieł: od meczetów projektowanych przez wybitnych budowniczych w imperium osmańskim, po kościoły i klasztory, wznoszone przez artystów renesansu i baroku.
Istotnym aspektem Beth Sholom jest jej funkcja edukacyjna. Synagoga ta, podobnie jak liczne inne żydowskie miejsca modlitwy w USA, prowadzi szkoły hebrajskie, programy dla młodzieży, spotkania międzyreligijne i wydarzenia kulturalne. Tego typu aktywność zbliża ją do wielu współczesnych kościołów, meczetów czy świątyń, które przestają być wyłącznie miejscami nabożeństw, a stają się centrami życia społecznego. W ten sposób przestrzeń sakralna odgrywa rolę nie tylko w sferze duchowej, ale również obywatelskiej – ucząc odpowiedzialności, solidarności i wzajemnego szacunku.
Z perspektywy globalnej synagoga Beth Sholom jest jednym z licznych, ale wyjątkowo wyrazistych przykładów tego, jak religie adaptują się do nowoczesności. Nie jest to już świat, w którym świątynie powstają jedynie według kanonów ustalonych setki lat wcześniej; architektura sakralna, podobnie jak inne dziedziny sztuki, podejmuje dialog z nowymi technologiami, materiałami i ideami. Współczesne meczety wykorzystują rozwiązania akustyczne i energetyczne, nowoczesne kościoły wprowadzają elastyczne przestrzenie wielofunkcyjne, a synagogi, takie jak Beth Sholom, stają się jednocześnie miejscami modlitwy, muzeami architektury i laboratoriami tożsamości.
Na tle długiej historii miejsc świętych synagoga Beth Sholom ukazuje, że sacrum nie oznacza skostnienia. Przeciwnie – zdolność do twórczego przekształcania przestrzeni przy zachowaniu wierności fundamentalnym symbolom jest znakiem żywotności tradycji religijnej. Góra Synaj, Namiot Spotkania, pustynia, diaspora, osiedlenie się w Ameryce – każdy z tych motywów znajduje odbicie w formie i funkcji tej synagogi. Podobne procesy zachodzą w innych religiach: świątynie hinduskie w diasporze, buddyjskie ośrodki medytacyjne w Europie, muzułmańskie meczety w zachodnich stolicach – wszystkie one stają się miejscami, w których dawne opowieści otrzymują nową przestrzenną interpretację.
Refleksja nad synagogą Beth Sholom prowadzi zatem do szerszego wniosku: miejsca kultu nie są tylko reliktem przeszłości czy elementem krajobrazu miejskiego. Są żywymi organizmami, w których spotykają się pamięć, wiara i codzienne życie. Ich architektura, choć zakorzeniona w tradycji, odpowiada na aktualne potrzeby wspólnot. Właśnie dlatego badanie takich obiektów, jak Beth Sholom, otwiera drogę do zrozumienia nie tylko judaizmu i amerykańskiej historii, ale również uniwersalnych mechanizmów, dzięki którym ludzie wszystkich kultur tworzą swoje przestrzenie święte.











