Postać świętego Antoniego z Padwy należy do najbardziej rozpoznawalnych w chrześcijaństwie zachodnim. Jego wizerunek, często przedstawiany z Dzieciątkiem Jezus na ręku, lilią czystości i księgą, obecny jest w niezliczonych kościołach, kaplicach i domach. Z jednej strony jest to zakonnik franciszkański, wielki kaznodzieja i znakomity teolog XIII wieku, z drugiej – bliski, niemal rodzinny patron, do którego wierni zwracają się w codziennych trudnościach, prosząc o pomoc w odnalezieniu rzeczy zagubionych, pojednaniu zwaśnionych osób czy odnowieniu wiary. Jego duchowa droga prowadzi od kanonickiej wspólnoty augustianów do radykalnego ewangelicznego ubóstwa franciszkanów, od cichego życia zakonnego do ognistego głoszenia kazań, które poruszały tłumy. W tradycji Kościoła święty Antoni jawi się jako nauczyciel modlitwy, mąż miłosierdzia, obrońca ubogich i świadek mocy Słowa Bożego, a zarazem jako ktoś, kto pokazuje, że **świętość** rodzi się z konkretu życia, wrażliwości na ludzką krzywdę i wierności Ewangelii aż do końca.
Życie i droga powołania świętego Antoniego
Święty Antoni z Padwy, znany również jako Antoni z Lizbony, przyszedł na świat pod imieniem Ferdynand około 1195 roku w Lizbonie, w ówczesnym Królestwie Portugalii. Wychował się w środowisku, w którym religia katolicka była mocno zakorzeniona w życiu codziennym, a chrześcijańskie święta, procesje i nabożeństwa wyznaczały rytm roku. Od najmłodszych lat chłopiec przejawiał zainteresowanie sprawami wiary, a jego pobożność, jak podkreślają hagiograficzne przekazy, łączyła się z wrażliwością na biednych i skrzywdzonych. Nie bez znaczenia były tu zapewne wzorce wyniesione z domu rodzinnego, w którym szanowano Kościół i duchowieństwo, a uczestnictwo w liturgii postrzegano jako coś oczywistego, a nawet koniecznego.
W wieku mniej więcej piętnastu lat Ferdynand wstąpił do zakonu kanoników regularnych św. Augustyna w Lizbonie, wybierając drogę życia wspólnotowego i modlitwy. Kanonicy augustiańscy prowadzili intensywne życie liturgiczne, połączone ze studium Pisma Świętego, tradycji Ojców Kościoła i teologii. Jak podkreślają źródła, przyszły święty wykazywał ogromne zdolności intelektualne; szybko zaczął zgłębiać łacinę, logikę, a także pisma św. Augustyna, które na zawsze naznaczyły jego sposób myślenia o Bogu, łasce i człowieku. Po pewnym czasie, z uwagi na rozproszenia związane z częstymi odwiedzinami rodziny i znajomych, Antoni został przeniesiony do klasztoru w Coimbrze, gdzie mógł oddać się nauce i modlitwie w większym skupieniu.
To właśnie w Coimbrze Ferdynand doświadczył wydarzeń, które radykalnie zmieniły kierunek jego powołania. Do Portugalii dotarły wieści o nowym, dynamicznie rozwijającym się zakonie franciszkańskim, założonym niedawno przez św. Franciszka z Asyżu. Szczególne wrażenie wywarła na nim wiadomość o męczeństwie pierwszych franciszkańskich misjonarzy w Maroku, których ciała sprowadzono do Coimbry. Widok relikwii braci zamordowanych za wiarę w Chrystusa poruszył go wewnętrznie i wzbudził pragnienie bardziej radykalnego naśladowania Jezusa, aż po gotowość przelania krwi.
Pod wpływem tego doświadczenia Ferdynand poprosił o możliwość opuszczenia kanoników regularnych i wstąpienia do zakonu Braci Mniejszych. Jego prośba została ostatecznie spełniona, a on sam przyjął imię Antoni, na cześć pustelnika i opata z Egiptu, św. Antoniego Wielkiego. Wybór imienia miał znaczenie symboliczne: łączył ideał życia kontemplacyjnego, skupionego na Bogu, z nowym, ewangelicznym radykalizmem franciszkanów, którzy pragnęli żyć w całkowitym **ubóstwie**, wolni od przywiązania do dóbr tego świata.
Antoni niemal natychmiast zapragnął wyjechać na misje do krajów muzułmańskich, aby głosić Ewangelię i być gotów na męczeństwo. Otrzymał zgodę przełożonych i udał się do Maroka, jednak plany te zostały gwałtownie przerwane chorobą. Osłabiony i niezdolny do posługi, został zmuszony do powrotu do Europy. Podczas rejsu statek, którym podróżował, napotkał sztorm i zamiast w Portugalii, przybił do brzegów Sycylii. W ten nieprzewidziany sposób antoniańska historia splotła się nierozerwalnie z dziejami włoskiej prowincji franciszkańskiej i tamtejszego Kościoła.
Po przybyciu do Włoch Antoni wziął udział w kapitule generalnej zakonu w Asyżu. Był tam obecny również św. Franciszek, choć nie ma pewności, czy doszło do dłuższej, osobistej rozmowy między nimi. Faktem jest, że Antoni nie szukał zaszczytów; wręcz przeciwnie, pragnął pozostać nieznany, oddany prostym posługom. Został wysłany do małego konwentu w Forlì, gdzie wykonywał najskromniejsze prace, unikając rozgłosu i nie ujawniając swoich zdolności teologicznych. Według tradycji przełom nastąpił podczas uroczystości święceń kapłańskich, gdy niespodziewanie poproszono go o wygłoszenie kazania, ponieważ inni bracia nie czuli się przygotowani. Antoni, zaskoczony poleceniem, posłusznie podjął się zadania – i wówczas ujawnił się jego wielki dar mówienia o Bogu.
Od tej chwili rozpoczęła się nowa faza życia świętego. Przełożeni dostrzegli w nim człowieka, który łączy głęboką kontemplację z niezwykłym talentem kaznodziejskim. Został wysłany do głoszenia kazań w różnych miastach Włoch i Francji, zwłaszcza tam, gdzie nasilone było działanie ruchów heretyckich, takich jak katarzy czy waldensi. Jego płomienne, a przy tym przejrzyste i mocno zakorzenione w Piśmie Świętym nauczanie przyciągało tłumy. Ubogi, wędrowny brat, żyjący w duchu franciszkańskiego ideału, stawał się jednym z najważniejszych głosicieli Ewangelii swoich czasów.
Ostatnie lata życia św. Antoni związał z Padwą, we Włoszech, choć podróżował także do innych miast, m.in. do Rzymu, gdzie głosił kazania w obecności papieża. W Padwie pełnił funkcję kaznodziei oraz nauczyciela teologii dla współbraci. Tam też zyskał wielką popularność wśród ludu, który widział w nim obrońcę ubogich, orędownika pokrzywdzonych przez niesprawiedliwych możnych i sędziów, a także człowieka, przez którego modlitwę dokonywały się liczne cuda. Zmarł 13 czerwca 1231 roku w Arcella pod Padwą, wycieńczony intensywnym życiem i posługą. Już rok później papież Grzegorz IX wyniósł go do chwały ołtarzy, co świadczy o ogromnej sławie świętości Antoniego i silnym kulcie, jaki rozwinął się zaraz po jego śmierci.
Antoni jako kaznodzieja, teolog i świadek Ewangelii
Postać świętego Antoniego nie ogranicza się do roli cudotwórcy i patrona w trudnych sprawach. Był on przede wszystkim człowiekiem Słowa Bożego – kimś, kto uczynił z Ewangelii centrum swojego myślenia, modlitwy i działania. Jego kaznodziejstwo wyrastało z głębokiego studium Pisma Świętego, które znał na pamięć w rozległym zakresie, ale także z osobistego doświadczenia Boga, wyniesionego z modlitwy i życia wspólnotowego. Dlatego jego mowy nie były jedynie erudycyjnymi wywodami, ale płynęły z serca przemienionego przez łaskę.
Antoni działał w czasach, gdy zachodnie chrześcijaństwo przeżywało dynamiczny rozwój intelektualny, ale jednocześnie borykało się z poważnymi napięciami społecznymi. Wzrastające bogactwo niektórych grup społecznych kontrastowało z ubóstwem, które dotykało masy ludności. W takich realiach głoszenie Ewangelii domagało się nie tylko wykładu doktryny, lecz także jednoznacznej postawy etycznej. Antoni w swoich kazaniach piętnował chciwość, lichwę, nadużycia władzy świeckiej i kościelnej, ukazując jednocześnie ideał chrześcijańskiej miłości, sprawiedliwości i **miłosierdzia**.
W jego przepowiadaniu ważne miejsce zajmował obraz Jezusa ubogiego i pokornego, który przyszedł, by służyć, a nie, by Mu służono. Nawiązywał do nauczania św. Franciszka, ale rozwijał je w formie przemyślanej refleksji teologicznej. Z jednej strony potrafił przemawiać do prostych ludzi, używając przykładów z codziennego życia, porównań z przyrody i realiów miejskich; z drugiej – pozostawił po sobie dzieła, znane jako Kazania niedzielne i Kazania na święta, mogące służyć jako narzędzie formacji intelektualnej duchowieństwa. Ta umiejętność łączenia prostoty z głębią, życia wewnętrznego z wrażliwością społeczną, jest jednym z powodów, dla których Kościół nadał mu tytuł **Doktora Kościoła**.
Antoni był zdecydowanym obrońcą prawd wiary katolickiej wobec herezji, ale równocześnie podkreślał, że przekonywanie kogokolwiek do Ewangelii nie może opierać się na przemocy czy wzbudzaniu strachu. Miał świadomość, że człowiek jest powołany do wolnej odpowiedzi na wezwanie Boga, a zatem głosiciel powinien starać się dotrzeć do serca rozmówcy, pokazując piękno prawdy, a nie tylko jej nakazowy charakter. Pod tym względem Antoni pozostaje aktualnym wzorem dla chrześcijańskich kaznodziejów i katechetów, przypominając, że autorytet głoszenia wyrasta z wiarygodnego życia, a nie jedynie z posiadanej wiedzy.
Charakterystyczną cechą duchowości św. Antoniego była szczególna miłość do Pisma Świętego. Traktował je nie tylko jako zbiór tekstów do cytowania, ale jako żywe Słowo, poprzez które Bóg przemawia w konkretnych sytuacjach. Według przekazów potrafił odnosić fragmenty biblijne do realnych problemów ludzi, którym głosił kazania: sporów rodzinnych, niesprawiedliwych procesów, nadużyć kupców i lichwiarzy, braku przebaczenia między sąsiadami. W ten sposób Ewangelia nie była abstrakcyjną teorią, lecz drogą przemiany codziennego życia. To praktyczne ujęcie wiary sprawiało, że słuchacze czuli się wezwani do nawrócenia, ale równocześnie doświadczali pocieszenia i nadziei.
Na duchową sylwetkę Antoniego ogromny wpływ miało franciszkańskie umiłowanie prostoty i braterstwa. Choć sam posiadał gruntowne wykształcenie i mógłby łatwo odnaleźć się w środowisku akademickim, wybrał życie wśród braci, którzy dzielili z nim trud wędrówki, żebrane jedzenie i niepewność jutra. Starał się nie tylko nauczać o ubóstwie, ale faktycznie żyć w sposób zgodny z radami ewangelicznymi. Ten radykalizm nie był jednak celem samym w sobie: chodziło o większą wolność serca, o zdolność całkowitego zaufania Bogu. Ubóstwo rozumiał jako przestrzeń, w której człowiek doświadcza, że wszystko jest darem, a każdy bliźni staje się bratem lub siostrą.
W tradycji chrześcijańskiej często podkreśla się także bliskość św. Antoniego wobec cierpiących. Ludzie przychodzili do niego ze swoimi chorobami, problemami rodzinnymi, rozpaczą po utracie bliskich, a on nie ograniczał się do ogólnych pouczeń. Modlił się nad nimi, towarzyszył im, pomagał materialnie, jeśli było to możliwe, a nade wszystko kierował ich ku Chrystusowi, który sam przeszedł przez mękę i śmierć. Taka postawa sprawiła, że wierni szybko zaczęli postrzegać go jako szczególnego orędownika w trudnościach, kogoś, kto potrafi zrozumieć ludzką słabość, bo sam poznał trudy choroby, zmęczenia, niezrozumienia i walki duchowej.
W liturgii Kościoła św. Antoni czczony jest jako kapłan i Doktor Ewangeliczny, co podkreśla zarówno jego posługę sakramentalną, jak i rolę gorliwego nauczyciela. Jego przykład ukazuje, że autentyczne chrześcijaństwo nie polega wyłącznie na obronie poprawnej nauki, lecz na jej wcieleniu w życie, tak aby w wierzących można było rozpoznać uczniów Chrystusa po ich miłości, sprawiedliwości i odwadze w służbie prawdzie.
Kult, cuda i znaczenie świętego Antoniego w chrześcijaństwie
Po śmierci św. Antoniego w 1231 roku jego grób w Padwie bardzo szybko stał się miejscem intensywnego kultu. Ludzie licznie pielgrzymowali, aby modlić się przy jego relikwiach, przynosząc ze sobą prośby dotyczące zdrowia, pojednania rodzin, sprawiedliwości społecznej, a także codziennych, drobnych problemów. Zadziwiające świadectwa wysłuchanych modlitw i otrzymanych łask rozchodziły się szeroko, sprawiając, że sława świętego przekroczyła granice Włoch. Już rok po jego śmierci papież Grzegorz IX ogłosił go świętym, co pozostaje jednym z najszybszych procesów kanonizacyjnych w historii Kościoła, świadcząc o tym, jak bardzo lud Boży odczytał w Antoni życie przepełnione Bożą obecnością.
Szczególnym rysem duchowości ludowej związanej z Antonim jest przekonanie o jego skutecznej pomocy w odnajdywaniu rzeczy zagubionych. Tradycja ta wiąże się z kilkoma legendami, z których jedna opowiada o młodym nowicjuszu, który miał zabrać księgę należącą do świętego i potajemnie opuścić klasztor. Antoni miał się żarliwie modlić o odzyskanie własności, po czym zaginiony brat doświadczył wewnętrznego poruszenia, które skłoniło go do powrotu, wyznania winy i oddania księgi. Zdarzenie to, interpretowane jako interwencja Boża za jego przyczyną, stało się podstawą do późniejszego rozszerzenia symboliki: święty Antoni pomaga nie tylko w odnalezieniu rzeczy materialnych, ale także w odzyskaniu utraconej wiary, nadziei, sensu życia czy pojednania.
Modlitwy do św. Antoniego często zawierają prośbę o odnalezienie tego, co się zagubiło w wymiarze duchowym: zerwanych relacji, zaufania w małżeństwie, zgody w rodzinie, odwagi w podjęciu decyzji, a nade wszystko utraconej więzi z Bogiem. W ten sposób kult świętego przenika głęboko w doświadczenie codzienności. Człowiek, który modli się za jego wstawiennictwem, nie ucieka od świata, ale przynosi Bogu to, co niedoskonałe, poplątane, zranione. Antoni staje się pośrednikiem, który – jak wierzy Kościół – wstawia się za proszącymi, ponieważ już sam w ziemskim życiu był blisko ludzi zagubionych i potrzebujących.
W historii chrześcijaństwa liczne są świadectwa cudów przypisywanych orędownictwu św. Antoniego. Opowieści te obejmują zarówno uzdrowienia z chorób, jak i spektakularne wydarzenia, które miały potwierdzić prawdę Ewangelii. Jedna z najbardziej znanych legend mówi o kazaniu do ryb: gdy ludność pewnego miasta nie chciała słuchać jego nauki, święty miał zwrócić się do stworzeń wodnych, które wynurzyły głowy z wody i jakby wsłuchiwały się w słowa głoszonej Ewangelii. Chociaż przekaz ten ma wyraźny charakter symboliczny, podkreśla sens posłania chrześcijańskiego: Słowo Boże jest zdolne dotrzeć wszędzie, nawet tam, gdzie serca ludzi są zamknięte.
Inny popularny motyw ikonograficzny związany z Antonim to objawienie Dzieciątka Jezus. Według tradycji w czasie modlitwy kontemplacyjnej miał on dostąpić szczególnego doświadczenia obecności Chrystusa, który ukazał mu się w postaci małego dziecka. Ten wątek, często przedstawiany na obrazach i rzeźbach, podkreśla głębię jego relacji z Bogiem, który staje się bliski jak dziecko powierzone ramionom człowieka. Z punktu widzenia teologicznego symbol ten przypomina prawdę o Wcieleniu: Bóg nie pozostaje odległą, niedostępną potęgą, lecz przychodzi w **pokorze**, w słabości, w historii konkretnego życia.
Kult św. Antoniego rozwijał się równolegle w różnych krajach Europy, a następnie przeniósł się na inne kontynenty. W miarę upływu wieków powstawały liczne bractwa, ołtarze, kaplice i kościoły pod jego wezwaniem. Szczególne znaczenie zyskał wtorek jako dzień poświęcony modlitwie przez jego wstawiennictwo, co wiąże się zarówno z tradycją liturgiczną, jak i z pobożnością ludową. W wielu miejscach wierni gromadzą się na tak zwanych nabożeństwach wtorkowych, podczas których odmawiane są specjalne modlitwy, pieśni i nowenny, wypraszające łaski za przyczyną świętego.
Nie sposób pominąć roli, jaką odegrał św. Antoni w ukształtowaniu się specyficznej wrażliwości chrześcijańskiej na los ubogich. Jako franciszkanin, wychowany w duchu radykalnego wyrzeczenia i braterstwa z najbiedniejszymi, angażował się w pomoc ludziom żyjącym na marginesie społeczeństwa. W kazaniach wzywał do dzielenia się dobrami, do uczciwości w handlu, do umiaru w korzystaniu z własności. Współczesne dzieła charytatywne inspirowane jego postawą – takie jak kuchnie dla ubogich, schroniska, fundusze wsparcia – kontynuują tę linię, podkreślając, że autentyczna **sprawiedliwość** społeczna wyrasta z miłosierdzia zakorzenionego w Bogu.
Warto zwrócić uwagę, że św. Antoni stał się także patronem tych, którzy poszukują powołania życiowego: młodych ludzi stających przed wyborem drogi, małżeństw przeżywających kryzys, osób wahających się, czy podjąć życie konsekrowane. Przyczyna jest głęboko teologiczna: jego własna historia to opowieść o nieustannym poszukiwaniu woli Bożej, gotowości do zmiany planów, otwartości na niespodziewane wydarzenia, takie jak choroba i sztorm prowadzący ku Sycylii. Antoni uczy, że Bóg potrafi wykorzystać nawet ludzką słabość i niepowodzenie, aby doprowadzić człowieka tam, gdzie najbardziej owocnie zrealizuje się jego misja.
Znaczenie świętego Antoniego w chrześcijaństwie nie ogranicza się do sfery prywatnej pobożności. Jego postać przypomina Kościołowi jako wspólnocie, że ma on być miejscem, w którym ubodzy znajdują oparcie, niesprawiedliwie traktowani odzyskują nadzieję, a prawda Ewangelii jest głoszona z odwagą i miłością. W obliczu zmieniających się epok i wyzwań społecznych, Antoni pozostaje symbolem żywej wiary, która nie boi się wyjść na ulice miast, głosić słowo wśród tłumów, a zarazem zatrzymać się przy pojedynczym człowieku, słuchając jego historii.
Dlatego w wielu środowiskach chrześcijańskich św. Antoni postrzegany jest jako patron ludzi szukających wyjścia z sytuacji pozornie beznadziejnych. Jego życie dowodzi, że Bóg potrafi przemieniać porażki w nowe początki, zagubienie w odnowioną **nadzieję**, a słabość w miejsce objawienia swojej mocy. W tym świetle modlitwa za jego przyczyną nie jest magią ani próbą wymuszenia cudu, lecz wyrazem zaufania, że święci, którzy są blisko Boga, towarzyszą Kościołowi w jego ziemskiej wędrówce i wspomagają wierzących, aby również oni mogli stawać się narzędziami dobra, pokoju i pojednania.
Duchowe dziedzictwo świętego Antoniego dla współczesnych chrześcijan
Duchowe dziedzictwo św. Antoniego z Padwy wyraża się w kilku kluczowych wymiarach, które pozostają aktualne także dla dzisiejszych wierzących. Pierwszym z nich jest przywiązanie do Słowa Bożego. Antoni nie traktował Biblii jako księgi zarezerwowanej dla uczonych, ale jako żywe źródło światła i siły dla całego ludu Bożego. Każdy chrześcijanin, który sięga po Pismo Święte, staje wobec podobnego wyzwania: nie ograniczyć się do lektury intelektualnej, ale pozwolić, aby tekst poruszał serce, korygował wybory, inspirował do dobra. Właśnie dlatego duchowość antoniańska zachęca do regularnej medytacji nad Ewangelią, do łączenia jej z modlitwą, pracą i relacjami międzyludzkimi.
Drugim istotnym aspektem jest wrażliwość na człowieka ubogiego i cierpiącego. Antoni widział w nim nie tylko adresata jałmużny, ale przede wszystkim brata, w którym obecny jest Chrystus. Taka perspektywa domaga się przekroczenia mentalności wyłącznie filantropijnej. Chodzi nie tylko o materialne wsparcie, lecz także o przemianę struktur społecznych, o sprawiedliwe prawo, o budowanie kultury solidarności. W naśladowaniu świętego Antoniego chrześcijanin może odkrywać, że prawdziwa **caritas** oznacza wejście w sytuację drugiego człowieka z szacunkiem, bez uprzedzeń i poczucia wyższości, próbując wspólnie z nim szukać dróg wyjścia z trudności.
Trzeci wymiar to odwaga głoszenia wiary w sposób jasny, a zarazem pełen szacunku dla wolności innych. Antoni nie unikał trudnych tematów, mówił o grzechu, niesprawiedliwości, przemocy, ale czynił to z wewnętrzną łagodnością i przekonaniem, że Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka. Dla współczesnego chrześcijanina oznacza to wezwanie, aby świadectwo o Jezusie nie ograniczało się do przestrzeni prywatnej. Wiara, jeśli ma być żywa, musi przenikać całe życie: wybory zawodowe, sposób mówienia, podejście do konfliktów, obecność w przestrzeni publicznej. Św. Antoni pokazuje, że możliwe jest łączenie mocnego zakorzenienia w nauce Kościoła z otwartością dialogu i szacunkiem wobec tych, którzy myślą inaczej.
Czwarty element dziedzictwa Antoniego to postawa zaufania wobec Bożej Opatrzności. Jego własne doświadczenia – nieudana misja do Maroka, sztorm, choroba, niepewność co do przyszłości – mogłyby prowadzić do zwątpienia. Tymczasem on odczytywał te wydarzenia jako część większego planu, w którym Bóg prowadzi człowieka drogami nie zawsze zrozumiałymi, lecz ostatecznie prowadzącymi ku dobru. W tym sensie św. Antoni jest patronem tych, którzy doświadczają załamania swoich projektów, utraty pracy, kryzysu zaufania do siebie i innych. Jego przykład zachęca, aby w trudnych momentach nie zamykać się w rozpaczy, lecz prosić o światło Ducha Świętego i odwagę pójścia dalej, nawet jeśli konkretne kroki wydają się niewielkie i niepozorne.
Piąty wymiar dotyczy znaczenia wspólnoty kościelnej. Antoni nigdy nie był samotnym wędrowcem w sensie duchowym: czuł się głęboko zakorzeniony w rodzinie franciszkańskiej i szerzej – w Kościele powszechnym. Swe powołanie realizował we współpracy z innymi braćmi, w posłuszeństwie przełożonym, w dialogu z hierarchią kościelną. Współczesny człowiek, skłonny nieraz do indywidualizmu, może od niego uczyć się, że wiara dojrzewa we wspólnocie: w parafii, w ruchu czy wspólnocie zakonnej. To tam rodzi się zdolność wzajemnej korekty, dzielenia się darami, a zarazem odpowiedzialność za misję ewangelizacyjną.
Wreszcie, dziedzictwo św. Antoniego wiąże się z głębokim rozumieniem świętości jako procesu, a nie stanu doskonałości osiągniętego raz na zawsze. Jego życie było pełne poszukiwań, zmian kierunku, momentów słabości. Świętość nie polegała na braku błędów, lecz na nieustannym powstawaniu i ponownym zwracaniu się ku Bogu. Dla wielu wierzących świadomość tej dynamiki jest wyzwalająca: pokazuje, że droga za Chrystusem jest otwarta dla każdego, niezależnie od przeszłości, jeśli tylko serce jest gotowe na nawrócenie i wzrost. Święty Antoni, czczony i kochany w tak wielu zakątkach świata, pozostaje przewodnikiem, który prowadzi ku głębszemu spotkaniu z Bogiem żywym, obecnym w Słowie, sakramentach i w każdym spotkanym człowieku.












