Ksitigarbha, w tradycji buddyjskiej znany również jako Dizang w Chinach czy Jizō w Japonii, należy do grona najbardziej czczonych bodhisattwów Azji Wschodniej. Jego imię można tłumaczyć jako „Łono Ziemi” lub „Skarbiec Ziemi”, co symbolicznie odnosi się do niewyczerpanej pojemności współczucia, cierpliwości i zdolności przyjmowania na siebie cierpień wszystkich istot. Jako bodhisattwa, który złożył ślubowanie nieschodzenia do pełnej nirwany, dopóki choć jedna istota pozostaje w kręgu iluzji i bólu, stał się on centralną postacią kultu związanego ze śmiercią, zaświatami oraz nadzieją na ocalenie. W wyobraźni religijnej wielu wyznawców buddyzmu Ksitigarbha jest obecny w momencie śmierci, w okresie przejściowym pomiędzy światami, a także jako przewodnik zmarłych i opiekun tych, którzy pozostali w świecie żywych.
Pochodzenie, imię i miejsce Ksitigarbhy w buddyjskim panteonie
Imię Ksitigarbha pochodzi z sanskrytu: „kṣiti” oznacza ziemię, natomiast „garbha” można tłumaczyć jako łono, wnętrze, skarbnicę lub jądro. Zestawienie tych dwóch członów daje bogaty wachlarz możliwych interpretacji: „Łono Ziemi”, „Skarbiec Ziemi”, „Ten, który nosi Ziemię” lub „Serce Ziemi”. W każdym z tych znaczeń kryją się kluczowe cechy przypisywane temu bodhisattwie: **niewyczerpalne współczucie**, zdolność do „pomieszczenia” niezliczonych istot w przestrzeni swojej mądrości oraz stabilność przypominającą samą ziemię, podtrzymującą wszystkie formy życia bez wybiórczości i osądu.
Ksitigarbha należy do grona wielkich bodhisattwów mahajany, stawianych obok takich postaci jak Awalokiteśwara (chiń. Guanyin), Mańdżuśri (chiń. Wenshu) czy Samantabhadra (chiń. Puxian). Podczas gdy Awalokiteśwara utożsamia **współczucie**, Mańdżuśri – wnikliwą **mądrość**, a Samantabhadra – praktykę i śluby, Ksitigarbha reprezentuje przede wszystkim nieustające wysiłki na rzecz zbawiania istot znajdujących się w najniższych, piekielnych sferach egzystencji. To właśnie jego specjalnym „polem działania” są światy, w których cierpienie osiąga niewyobrażalny stopień intensywności – włącznie z piekłami opisanymi w buddyjskich kosmologiach Azji Wschodniej.
Według tradycji mahajany Ksitigarbha pojawia się szczególnie wyraziście w okresie pomiędzy parinirwaną Buddy Siakjamuniego a przyszłym nadejściem Maitreji, buddy przyszłości. Mówi się, że wspiera i prowadzi wszystkie czujące istoty w świecie zdominowanym przez stopniowy zanik nauk Buddhy oraz narastanie ignorancji, przemocy i rozproszenia. Z tego powodu jego kult jest mocno osadzony w kontekście upadku epoki, w której żyjemy, co w Azji Wschodniej jest często skojarzone z koncepcją „schyłku Dharmy”.
W kanonie chińskim i japońskim Bodhisattwa Ksitigarbha zyskuje szczególnie rozbudowaną obecność dzięki sutrom, komentarzom i hagiograficznym opowieściom. Jednym z najważniejszych tekstów jest Sutra Ksitigarbhy (chiń. Dizang pusa benyuan jing), w której znajdujemy zarówno kosmologiczne opisy piekieł, jak i poruszające historie poświęcenia się bodhisattwy na rzecz zbawienia wszystkich istot, ze szczególnym uwzględnieniem tych, które cierpią z powodu karmicznych skutków swoich działań. Sutra ta, recytowana w świątyniach i domach, stanowi fundament licznych praktyk religijnych, rytuałów za zmarłych oraz nabożeństw „przenoszenia zasług” na zmarłych bliskich.
W ikonografii Ksitigarbha przedstawiany jest zazwyczaj jako mnich – w odróżnieniu od niektórych innych bodhisattwów, którzy bywali ukazywani w stroju książąt, z klejnotami i ozdobami. Habit mnicha, ogolona głowa oraz prosta, skromna postawa podkreślają jego pokorę i gotowość do służby. Często w jednej dłoni trzyma żelazną laskę (chiń. xizhang, jap. shakujo), której dźwięk ma otwierać bramy piekieł, w drugiej zaś klejnot spełniający życzenia (chiń. ruyi, jap. hōju), symbolizujący moc rozpraszania ciemności ignorancji. Wizerunek ten łączy cechę ascetycznej skromności z obietnicą duchowej mocy, której celem jest uwolnienie istot od cierpienia.
Duchowa rola Ksitigarbhy wykracza jednak daleko poza funkcję „piekielnego wybawcy”. Jest on czczony jako opiekun dzieci, sierot, podróżnych, ludzi chorych i wszystkich, którzy znaleźli się w sytuacji granicznej – pomiędzy życiem a śmiercią, pomiędzy poczuciem bezpieczeństwa a radykalną utratą. W tym sensie jest bodhisattwą „przejść”, patronem momentów, w których dotychczasowy porządek świata rozpada się, a człowiek staje twarzą w twarz z głęboką niepewnością.
Ślubowania i mityczne opowieści o współczuciu Ksitigarbhy
Serce kultu Ksitigarbhy stanowi jego słynne ślubowanie, które w różnych wersjach zachowało się w tekstach sutr i hagiografiach. W skrócie można je ująć następująco: dopóki piekła nie zostaną opróżnione, dopóki istnieje choć jedna cierpiąca istota, Ksitigarbha nie osiągnie pełnej buddostwa. Innymi słowy, odkłada własne ostateczne wyzwolenie, aby pozostać w obszarze samsary i służyć pomocą wszystkim, którzy jej potrzebują. Ta gotowość jest często przedstawiana jako bezprecedensowa pod względem radykalności i skali; staje się ona wzorem **miłosierdzia** przekraczającego wszelkie ludzkie granice.
W sutrach odnajdujemy historie wcześniejszych wcieleń Ksitigarbhy, zwłaszcza jako pobożnych córek, które przysięgają wybawić swoich rodziców z piekieł. Jeden z popularnych przekazów opowiada o młodej kobiecie, której matka po śmierci trafiła do świata głodu i mroku z powodu swoich ciężkich czynów. Zrozpaczona córka oddaje wszystkie swoje dobra na rzecz sanghi, gorliwie praktykuje medytację i składa przysięgę, że będzie pomagać wszystkim matkom, ojcom i bliskim istotom w podobnym położeniu. Ta głęboka, osobista więź z cierpieniem matki transformuje się w uniwersalne współczucie wobec wszystkich istot będących w podobnym stanie. To właśnie z tego doświadczenia rodzi się postać Ksitigarbhy jako bodhisattwy o niezachwianej determinacji.
W innym przekazie Ksitigarbha występuje jako książę, który widząc wielkie okrucieństwa i zbrodnie popełniane przez ludzi swojego królestwa, nie potrafi pogodzić się z wizją wiecznych kar, jakie mają ich w przyszłości spotkać. Ślubuje więc, że dopóki wszystkie piekielne istoty nie zostaną wyzwolone, będzie powracał, aby im pomagać, nawet jeśli miałby przez nieskończone eony odraczać własne oświecenie. Opowieści te pełnią funkcję nie tylko hagiograficzną, ale również dydaktyczną: pokazują, że pojedyncze doświadczenie bólu i żałoby – takie jak utrata matki, widok cierpiących bliskich lub świadomość własnych win – może stać się zaczynem dla narodzin uniwersalnej **empatii**, która nie zatrzymuje się na granicy własnej rodziny czy narodu.
Szczególnie ważna jest tu koncepcja karmy i odpowiedzialności. Ksitigarbha nie neguje prawa przyczyny i skutku, ale stara się je „przemodelować” poprzez zdobywanie zasług, recytację sutr, praktykę medytacji oraz inspirowanie innych do etycznego życia. W tekstach często przywoływany jest motyw „przenoszenia zasług” na zmarłych – praktyki polegającej na dedykowaniu owoców własnych dobrych uczynków i praktyk duchowych tym, którzy już odeszli, szczególnie jeśli cierpią w niekorzystnych stanach odrodzenia. Ksitigarbha staje się patronem tej praktyki, gwarantem, że szczere wysiłki żyjących dotrą do ich bliskich i przyniosą im ulgę.
Ślub Ksitigarbhy ma też wymiar kosmiczny. W niektórych komentarzach podkreśla się, że „piekła” nie są jedynie miejscami w odległych wymiarach, ale również metaforą psychicznych stanów udręczenia, rozpaczy i nienawiści, które ludzie noszą w sobie tu i teraz. W tym sensie Ksitigarbha jest obecny wszędzie tam, gdzie ktoś doświadcza skrajnego cierpienia wewnętrznego – depresji, traumy, poczucia kompletniej beznadziei. Jego ślub: „dopóki piekła nie będą puste”, można odczytywać jako zobowiązanie do towarzyszenia istotom we wszystkich formach – także czysto psychologicznych – ich osobistych „piekieł”.
Opowieści o tym bodhisattwie często akcentują jego skromność. Nie występuje jako majestatyczny władca niebios, lecz jako pokorny mnich wędrujący przez najciemniejsze regiony kosmosu. Nie ma w nim postawy sędziego; jest raczej przyjacielem i przewodnikiem. W sztuce buddyjskiej przedstawia się go czasem na tle piekielnych pejzaży, wśród demonów i cierpiących dusz, ale jego oblicze pozostaje łagodne, pełne bezwarunkowej akceptacji. Ten kontrast między grozą otoczenia a spokojem jego postaci ma podkreślić, że prawdziwa **odwaga** duchowa to nie ucieczka od cierpienia, lecz wejście w jego środek z intencją ulżenia wszystkim, którzy są w nie uwikłani.
Ślubowania Ksitigarbhy inspirowały niezliczonych mnichów, mniszki i świeckich praktykujących do przyjmowania podobnych zobowiązań, choć w skali dostosowanej do ich własnego życia: służby chorym, pracy z umierającymi, udziału w rytuałach za zmarłych, a także codziennych aktów dobroci wobec tych, którzy cierpią. W tym sensie kult tego bodhisattwy kształtuje konkretną duchowość współczucia, w której nie ma miejsca na obojętność wobec bólu, a jednocześnie uznaje się realność karmicznych konsekwencji i konieczność mądrego działania.
Ksitigarbha w kulturze i praktyce religijnej Azji Wschodniej
W Chinach Ksitigarbha znany jest jako Dizang Wang Pusa, co można przetłumaczyć jako „Król Bodhisattwa Skarbnica Ziemi”. Jego kult rozpowszechnił się szczególnie w okresie dynastii Tang i Song, kiedy to powstawały liczne świątynie poświęcone właśnie jemu. Do dziś w chińskich klasztorach i sanktuariach można znaleźć specjalne pawilony Dizanga, w których wierni składają ofiary za swoich zmarłych przodków, prosząc o łagodne warunki odrodzenia lub skrócenie pobytu w piekielnych sferach egzystencji. Wiele rodzin zamawia recytację Sutry Ksitigarbhy podczas ceremonii pogrzebowych oraz w kolejnych rocznicach śmierci bliskich, wierząc, że w ten sposób wzmacniają dobre przyczyny dla ich przyszłego losu.
W tradycji chińskiej silnie podkreśla się rolę pietas synowskiej – synowskiego oddania wobec rodziców i przodków. Ksitigarbha jako postać, która w poprzednich wcieleniach wybawia matkę i ojca, idealnie wpasowuje się w tę etyczno-religijną wrażliwość. Dzięki temu stał się on pomostem między buddyzmem a konfucjanizmem, harmonizując uniwersalne aspiracje duchowe z lokalną kulturą rodzinną. Dla wielu wyznawców kult Dizanga to nie tylko kwestia indywidualnej praktyki religijnej, lecz także sposób wyrażenia lojalności wobec rodu, troski o przodków oraz nadziei na pomyślność kolejnych pokoleń.
W Japonii Ksitigarbha znany jest jako Jizō Bosatsu i należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci religijnych w przestrzeni publicznej. Niewielkie kamienne figurki Jizō można zobaczyć przy drogach, na cmentarzach, w parkach, przy polach uprawnych, a nawet na obrzeżach zatłoczonych miast. Często przedstawiany jest jako postać dziecięca lub młodzieńcza, o łagodnym uśmiechu, w prostym stroju mnicha. Na wielu figurkach znajdują się czerwone śliniaki, czapeczki, czasem kolorowe zabawki – są one ofiarowywane przez rodziców w intencji ochrony dzieci, zarówno żywych, jak i tych, które zmarły przedwcześnie, w tym w wyniku poronienia czy aborcji.
Japońska forma kultu Jizō Bosatsu szczególnie akcentuje jego rolę jako opiekuna dusz dzieci. W niektórych przekazach mówi się, że dzieci, które zmarły przed osiągnięciem pewnego wieku, nie mają wystarczająco dużo dobrych uczynków, by samodzielnie przeprawić się przez rzeki zaświatów. Jizō ma je chronić, prowadzić za rękę, a nawet chować przed demonami, które próbują je niepokoić. Praktyki związane z mizuko kuyō – rytuałami upamiętniania „wodnych dzieci” (czyli dzieci nienarodzonych) – często odwołują się właśnie do postaci Jizō. Dla wielu rodzin staje się on symbolem duchowego pojednania, pocieszenia i szacunku wobec kruchego życia.
W Korei Ksitigarbha znany jest jako Jijang Bosal i również odgrywa ważną rolę w rytuałach za zmarłych oraz w tradycji klasztornej. Jego wizerunki spotykane są w halach poświęconych piekłom i sądom pośmiertnym, gdzie towarzyszy królom zaświatów, jednak jego zadaniem nie jest potępianie, lecz udzielanie wsparcia i nadziei. W południowokoreańskich świątyniach spotyka się specjalne ceremonie dedykowane Jijangowi, podczas których mnisi recytują sutry, wykonują prostracje i ofiarują kadzidło w imieniu zmarłych oraz cierpiących istot.
W ikonografii całej Azji Wschodniej, obok podstawowego wyobrażenia Ksitigarbhy jako mnicha z laską i klejnotem, funkcjonują także bardziej rozbudowane kompozycje. Popularne są przedstawienia tzw. „Trójki Ksitigarbhy”, gdzie bodhisattwie towarzyszą pomocnicze bóstwa – czasem są to strażnicy piekieł lub lokalne bóstwa ziemi, które symbolizują jego zdolność do współpracy ze wszystkimi siłami kosmosu w celu wybawiania istot. Istnieją również przedstawienia tzw. „Dziesięciu Królów Piekła”, przed którymi zmarli stają po śmierci; Ksitigarbha pojawia się tam jako orędownik, który może łagodzić wyroki dzięki mocy swoich zasług i ślubowań.
Praktyka duchowa związana z Ksitigarbhą obejmuje wiele form. Jedną z nich jest recytacja jego imienia lub mantry, często w połączeniu z wizualizacją jego postaci. Wyznawcy wierzą, że skoncentrowane przywoływanie Ksitigarbhy tworzy połączenie z jego energią współczucia, co przynosi ochronę, oczyszczenie karmy oraz wsparcie w trudnych momentach. Inna forma praktyki to recytacja Sutry Ksitigarbhy, szczególnie w siódmym miesiącu księżycowego kalendarza, kiedy to w niektórych tradycjach organizuje się uroczystości dla niespokojnych duchów, zwane czasem „Świętem Zmarłych”.
Wiele klasztorów i świeckich wspólnot organizuje wspólne ceremonie dedykowane Ksitigarbhie, w czasie których praktykujący składają ofiary z kwiatów, kadzideł i lamp, wykonują pokłony oraz recytują ślubowania bodhisattwy. Te działania mają nie tylko przynieść pomoc zmarłym, ale również pogłębić w uczestnikach poczucie solidarności ze wszystkimi istotami, świadomość nietrwałości życia oraz determinację do prowadzenia etycznego, współczującego stylu życia. W ten sposób kult Ksitigarbhy staje się praktyczną szkołą rozwijania postawy bodhisattwy – człowieka, który pragnie pracować nad sobą nie tylko dla własnego spokoju, ale także dla dobra innych.
Współcześnie wizerunek Ksitigarbhy/Jizō bywa adaptowany również w sztuce świeckiej, literaturze, a nawet w kulturze popularnej. Pojawia się w filmach, komiksach, powieściach i fotografiach jako symbol nadziei w obliczu katastrof, wojen, klęsk żywiołowych czy osobistych tragedii. Jego spokojne oblicze, często ukryte w zakamarkach miejskich przestrzeni, staje się dla wielu mieszkańców wielkich aglomeracji niemym przypomnieniem o możliwości cichego, lecz głębokiego współczucia wobec tych, którzy cierpią – zarówno widocznie, jak i w ukryciu.
Bodhisattwa Ksitigarbha, choć zakorzeniony w specyficznych tradycjach buddyzmu Azji Wschodniej, przekracza granice jednej kultury i epoki. Jego postać skupia w sobie motywy powszechnie zrozumiałe: troskę o zmarłych, odpowiedzialność za przodków, lęk przed nieznanym losem po śmierci, a także pragnienie, by nikt – nawet największy grzesznik – nie był na zawsze skazany na rozpacz. Zarazem uczy on, że prawdziwe wybawienie nie przychodzi z zewnątrz bezwarunkowo, lecz rodzi się z połączenia własnego wysiłku, etycznego postępowania i zaufania do mocy dobra, które przekracza jednostkowe ego.
W tym sensie duchowa spuścizna Ksitigarbhy nadal inspiruje tych, którzy stykają się z cierpieniem – w szpitalach, hospicjach, więzieniach, strefach wojennych, ale również w zwyczajnych rodzinach dotkniętych żałobą czy chorobą psychiczną. Postawa bodhisattwy „pustych piekieł” przypomina, że żadna forma bólu, poczucia winy czy samotności nie jest ostatecznie beznadziejna, jeśli istnieje choć jedna istota gotowa zbliżyć się do tego cierpienia z odwagą, współczuciem i mądrym działaniem. W buddyjskiej perspektywie tą istotą może być każdy człowiek, który, inspirowany przykładem Ksitigarbhy, decyduje się uczynić ze swojego życia skromną, lecz konsekwentną praktykę ulżenia cierpieniu innych.












