Pośród niezliczonych miejsc kultu rozsianych po świecie kompleks świątyń w Khajuraho zajmuje miejsce szczególne – nie tylko ze względu na kunsztowną architekturę i słynne rzeźby erotyczne, ale przede wszystkim dlatego, że stanowi niezwykle sugestywny pomnik duchowości Indii. To tu materializuje się idea świętości zakorzenionej w codziennym życiu: boskość przeplata się z cielesnością, mit z historią, a sacrum z tym, co pozornie zwyczajne. Khajuraho otwiera zarazem szeroką perspektywę porównawczą – pozwala zobaczyć, jak w różnych kulturach kształtowały się przestrzenie przeznaczone do kontaktu z tym, co przekracza człowieka, i jak ludzie różnych epok starali się „ubrać” swoje wierzenia w kamień, drewno, złoto czy światło. Patrząc na to sanktuarium hinduizmu, łatwiej zrozumieć również inne wielkie miejsca pielgrzymkowe świata – od Mekki i Jerozolimy po Angkor, Katedrę w Chartres czy buddyjskie świątynie w Borobudur – i dostrzec wspólne wszystkim kulturom pragnienie dotknięcia tajemnicy istnienia.
Khajuraho – serce duchowości Chandeli i symbol hinduistycznego średniowiecza
Kompleks świątyń w Khajuraho, położony w stanie Madhja Pradeś w środkowych Indiach, powstawał między X a XII wiekiem za panowania dynastii **Chandela**. To królestwo, choć niezbyt rozległe, wywarło ogromny wpływ na rozwój sztuki i religii w regionie. W szczytowym okresie istnienia ośrodka stało tu prawdopodobnie ponad osiemdziesiąt świątyń; do naszych czasów przetrwało nieco ponad dwadzieścia, ale ich stan zachowania i bogactwo dekoracji sprawiają, że Khajuraho uznawane jest za jeden z najwybitniejszych zespołów architektury sakralnej Indii. Ujęty na liście światowego dziedzictwa UNESCO, kompleks ten stał się ikoną zarówno dla badaczy hinduizmu, jak i dla turystów poszukujących kontaktu z „mistyczną” stroną subkontynentu.
Świątynie Khajuraho dzielą się tradycyjnie na trzy grupy: zachodnią, wschodnią i południową. Najbardziej znana i najliczniej odwiedzana jest grupa zachodnia, z majestatyczną świątynią Kandariya Mahadev poświęconą Śiwie. Wzniesione z piaskowca budowle wyróżniają się smukłymi wieżami (śikhara), które wznoszą się ku niebu niczym skamieniałe płomienie. W hinduistycznej symbolice te wieże odsyłają do mitycznej góry **Meru**, uznawanej za kosmiczną oś wszechświata – centrum, wokół którego obraca się cały kosmos bogów, ludzi i demonów. Wejście do sanktuarium prowadzi przez kolejne przedsionki, otwartą salę zgromadzeń oraz krużganki; cała architektura prowadzi pielgrzyma z „zewnętrzności” w głąb, ku mrocznemu, niewielkiemu garbhagriha – „łonu świątyni”, gdzie przechowywany jest wizerunek bóstwa.
Choć Khajuraho jest zazwyczaj kojarzone z hinduizmem, w kompleksie znajdują się także świątynie dźinijskie, co pokazuje swoistą wielowyznaniowość regionu w czasach średniowiecznych. Współobecność różnych tradycji religijnych nie była zjawiskiem wyjątkowym w Indiach; przeciwnie, przenikanie się hinduizmu, dźinizmu i buddyzmu należało do codzienności. W Khajuraho wyraża się ono choćby w niektórych motywach rzeźbiarskich i w sposobie organizacji przestrzeni sakralnej, podkreślając, że lokalni władcy nie widzieli sprzeczności pomiędzy różnymi drogami duchowego rozwoju.
Świątynie Chandeli zostały zaprojektowane nie tylko jako miejsca osobistej modlitwy czy ofiar, ale również jako centra religijnych festiwali, rytualnych procesji i nauczania. Funkcjonowały w ścisłym związku z otaczającymi je osadami, polami i drogami handlowymi. Współczesny obraz Khajuraho, często przedstawianego jako odosobniony „las świątyń”, może być więc mylący – w czasie świetności kompleks tętnił życiem codziennym, gospodarczym i politycznym, a kontakt z boskością był wpleciony w zwykłe rytmy pracy, świąt i rodzinnych uroczystości.
Erotyka, kosmos i rytuał – znaczenie rzeźb Khajuraho w kontekście hinduizmu
Najsilniejsze emocje u współczesnych odwiedzających budzą bez wątpienia reliefy pokrywające ściany świątyń. Postacie bogów, tancerzy, wojowników, muzykantów, sceny z eposów Ramajana i Mahabharata, z życia dworskiego i wiejskiego, a przede wszystkim słynne wizerunki kochanków w odważnych pozach miłosnych – wszystko to sprawiło, że Khajuraho stało się synonimem „świątyń erotycznych”. Taka etykieta bywa jednak krzywdząca, bo redukuje złożony przekaz do jednego, najszybciej przyciągającego uwagę elementu. Aby zrozumieć sens tych przedstawień, trzeba odwołać się do hinduistycznego widzenia świata.
W hinduskim myśleniu ciało nie jest wrogiem ducha, lecz jednym z przejawów boskiej energii. Eros, płodność i miłość należą do zasad, które podtrzymują kosmos. Rzeźby erotyczne można więc interpretować jako wyobrażenie mocy stwórczej, przypisywanej często bogu **Śiwa** w jego aspekcie kosmicznego tancerza, lub boginiom uosabiającym energię żeńską (śakti). Akt seksualny bywa odczytywany jako symbol jedności przeciwieństw: męskiego i żeńskiego, nieba i ziemi, świadomości i materii. Na poziomie mistycznym ta jedność oznacza dążenie do przekroczenia dualizmu i osiągnięcia stanu, w którym indywidualne „ja” stapia się z absolutem.
Ikonografia Khajuraho jest bogata także w motywy nieerotyczne, nie mniej istotne dla przekazu religijnego. Na gzymsach i niszach widać liczne wizerunki apsar – niebiańskich tancerek, służących jako posłanniczki między światem bogów a ludzi. Obecne są również sylwetki strażników kierunków świata (dikpala), którzy wskazują, że świątynia stanowi miniaturę całego kosmosu. Zwierzęta – słonie, lwy, konie – nie są tylko dekoracją: symbolizują siły natury oswojone przez porządek rytualny. W wielu scenach przedstawiono też zwykłe życie: kobiety malujące oczy, matki z dziećmi, kupców, żołnierzy. W ten sposób rzeźby tworzą „encyklopedię” ludzkiego losu, z jego radościami, pragnieniami, strachem i codzienną pracą.
Z punktu widzenia hinduistycznej estetyki w reliefach Khajuraho ważne jest nie tylko to, co przedstawiają, ale też jak to robią. Ciało ludzkie ukazane jest w manierze pełnej gracji, z wyraźnie podkreśloną linią bioder, giętkością kręgosłupa i miękkim ruchem. Ten typ przedstawienia określa się czasem jako „tribhanga” – potrójne zgięcie ciała, uznawane za idealnie piękne. W takim ujęciu piękno staje się formą duchowego języka; obcowanie z nim ma w zamyśle artystów poruszać nie tylko zmysły, ale także subtelniejsze wymiary świadomości. Dla dawnych pielgrzymów rzeźby były zarazem księgą, z której „czytało” się nauki o dharmie (porządku świata), kama (przyjemności i miłości) oraz artha (dobrobycie materialnym), prowadzące ostatecznie ku mokszy – wyzwoleniu z cyklu narodzin i śmierci.
Rozmieszczenie scen erotycznych na murach świątyń nie jest przypadkowe. Najczęściej znajdują się one na zewnętrznych pasach ścian, podczas gdy wnętrze sanktuarium pozostaje względnie oszczędne w dekoracji i skupione na wizerunku bóstwa. Można to interpretować jako symboliczną drogę adepta: zanim wejdzie do wewnętrznej świętości, musi zmierzyć się ze światem pragnień, przeżyć i namiętności. Nie chodzi o ich potępienie, lecz o zrozumienie i przekroczenie – dopiero wtedy możliwe staje się spotkanie z boskością w jej najbardziej subtelnej postaci.
Istotnym aspektem funkcjonowania świątyń Khajuraho są rytuały. Tradycyjnie odbywały się tu pudże – ofiary składane bóstwom z kwiatów, kadzideł, jedzenia i światła. Kapłani recytowali hymny w sanskrycie, a wierni okrążali świątynię zgodnie z ruchem słońca, traktując ten gest jako mikrokosmiczne naśladowanie ruchu niebieskich ciał. Cały kompleks działał niczym ogromny instrument, który dzięki odpowiednim gestom, mantrze i muzyce pozwalał „nastroić” świadomość człowieka na częstotliwość boskiej obecności.
Khajuraho na tle światowych miejsc kultu – podobieństwa i odrębność
Analiza Khajuraho staje się pełniejsza, gdy zestawi się je z innymi wielkimi miejscami kultu na świecie. Każda cywilizacja wykształciła własne formy architektury sakralnej, lecz mimo różnic istnieją uderzające podobieństwa w sposobie organizacji przestrzeni, symbolice i doświadczeniu religijnym. Khajuraho, choć zakorzenione w specyficznej tradycji hinduizmu, podziela wiele cech z sanktuariami zupełnie innych kultur.
Jeśli spojrzeć na Khajuraho obok takich miejsc, jak kompleks Angkor Wat w Kambodży, piramidy Majów w Tikal, islamska **Mekka**, chrześcijańska Bazylika św. Piotra w Rzymie czy żydowsko-chrześcijańsko-muzułmańska Jerozolima, można dostrzec kilka wspólnych idei. Po pierwsze, świątynie i sanktuaria często sytuowane są tak, by w jakiś sposób odzwierciedlać kosmiczny porządek: poprzez orientację względem stron świata, nawiązanie do świętych gór lub rzek, czy też poprzez geometryczny plan, w którym centrum pełni rolę symbolicznego „pępka świata”. W Khajuraho taką ideą jest wspomniana góra Meru. W Angkor Wat centralna wieża świątyni również symbolizuje górę, wokół której rozmieszczone są kolejne pierścienie zabudowań. W Mekce rolę osi pełni Czarny Kamień w Kaabie, ku któremu zwraca się modlitewna uwaga milionów wiernych.
Po drugie, w wielu tradycjach pojawia się motyw pielgrzymki jako świadomego opuszczenia miejsca codziennego życia i wyruszenia ku przestrzeni świętej. Do Khajuraho w średniowieczu również przybywali pielgrzymi, pragnący kontaktu z bóstwami, uzdrowienia, błogosławieństwa dla rodzin czy powodzenia w przedsięwzięciach. Podobny sens ma wędrówka do sanktuariów buddyjskich, chrześcijańskie pielgrzymki do Santiago de Compostela czy wyprawy do świątyni Ise w Japonii, gdzie czczone są kami shintō. W każdym przypadku droga, wysiłek i oderwanie od rutyny stają się częścią rytuału – przestrzeń kultu nie jest wyłącznie miejscem, ale także procesem przemiany.
Po trzecie, architektoniczne bogactwo świątyń – czy to w postaci rzeźb Khajuraho, czy mozaik w Hagia Sophii, czy islamskiej kaligrafii w meczetach – służy temu samemu celowi: ma skierować uwagę wiernego ku czemuś większemu niż on sam. O ile jednak tradycja islamska czy żydowska dystansuje się od przedstawień figuralnych w miejscach modlitwy, o tyle hinduizm i chrześcijaństwo rozwinęły bogatą ikonografię. W świątyniach Khajuraho oraz w gotyckich katedrach europejskich wizerunki postaci – bogów, świętych, królów i zwykłych ludzi – opowiadają rozbudowaną historię, służąc funkcji dydaktycznej. Dla niepiśmiennych wiernych były one niegdyś równie ważnym „podręcznikiem” wiary, jak dla późniejszych pokoleń drukowane księgi.
Szczególną cechą Khajuraho na tle wielu innych ośrodków sakralnych jest otwarte, zintegrowane podejście do cielesności w sferze religijnej. O ile w chrześcijaństwie czy islamie relacja między sacrum a seksualnością często bywała nacechowana napięciem, a czystość rozumiano przede wszystkim jako wstrzemięźliwość, o tyle sztuka Khajuraho sugeruje inną drogę: uznanie energii seksualnej za część boskiego ładu, którą należy zrozumieć, ukierunkować i włączyć w ścieżkę duchową. Taka wizja nie jest równoznaczna z pobłażaniem dla dowolności obyczajowej; przeciwnie, w tradycjach tantrycznych to właśnie dyscyplina, świadomość i rytualny kontekst decydują o tym, czy akt staje się drogą do wyzwolenia, czy tylko kolejnym przywiązaniem.
Porównując Khajuraho z innymi miejscami kultu, warto też zwrócić uwagę na związek religii z władzą polityczną. Świątynie Chandeli, podobnie jak piramidy w Egipcie czy świątynie w Teotihuacan, były budowane z ogromnym nakładem środków i pracy, co nie byłoby możliwe bez poparcia elit. Królowie finansujący te budowle nie tylko okazywali w ten sposób pobożność, ale również legitymizowali własne panowanie. Bóstwo czczone w sanktuarium stawało się opiekunem dynastii, a triumph artystyczny świątyni świadczył o potędze państwa. To zjawisko jest uniwersalne: odnajdujemy je i w romańskich klasztorach ufundowanych przez feudałów, i w wielkich meczetach powstających z inicjatywy kalifów, i w współczesnych monumentalnych pomnikach religijnych budowanych przez państwa chcące podkreślić swą ciągłość z tradycją.
Na koniec warto zauważyć, że współczesna recepcja miejsc kultu nie zawsze pokrywa się z ich pierwotną funkcją. Khajuraho, podobnie jak wiele innych sanktuariów świata, stało się celem turystyki kulturowej. Rzesze odwiedzających przybywają tu z różnych powodów: jedni w poszukiwaniu duchowego doświadczenia, inni z ciekawości, jeszcze inni dla walorów estetycznych lub fotograficznych. To zjawisko stawia przed lokalnymi społecznościami i władzami nowe wyzwania: jak pogodzić ochronę dziedzictwa kulturowego z potrzebami mieszkańców, jak zapewnić szacunek dla sacrum w świecie przyspieszonej konsumpcji obrazów, jak zachować autentyczność rytuałów w otoczeniu komercyjnej infrastruktury turystycznej.
Perspektywa porównawcza pokazuje jednak, że mimo tych napięć podstawowe pragnienie pozostaje podobne: niezależnie od kontynentu i epoki człowiek szuka przestrzeni, w której może wyjść poza siebie, dotknąć tego, co uważa za absolut, i nadać sens własnemu życiu. W tym sensie świątynie Khajuraho, meczety, kościoły, pagody i sanktuaria rdzennych ludów tworzą wspólną mapę duchowych poszukiwań ludzkości. Khajuraho, ze swoim odważnym, zmysłowo-duchowym językiem kamienia, przypomina, że droga ku temu, co święte, nie musi prowadzić przez odrzucenie świata, lecz może polegać na jego głębszym zrozumieniu – aż po dostrzeżenie boskiej iskry w ciele, uczuciach, przyrodzie i całym kosmicznym porządku.












