Migracje od zawsze wpływały na kształtowanie się tożsamości zbiorowych, ale dopiero w XXI wieku tempo przemieszczania się ludzi oraz skala powiązań globalnych sprawiły, że struktura religijna Europy zaczęła się zmieniać szczególnie dynamicznie. Kontynent, który przez stulecia kojarzony był z dominacją chrześcijaństwa, staje się dziś przestrzenią spotkania różnych tradycji duchowych, a jednocześnie miejscem szybkiego wzrostu populacji osób deklarujących brak przynależności religijnej. Aby zrozumieć te procesy, warto spojrzeć zarówno na globalne statystyki religijne, jak i na szczegółowe dane dotyczące Europy oraz roli migracji w przekształcaniu jej pejzażu wyznaniowego.
Globalna mapa religii – najważniejsze dane liczbowe
Według szacunków ośrodków badawczych takich jak Pew Research Center, World Religion Database czy World Christian Database, na świecie żyje obecnie ponad 8 miliardów ludzi, z czego zdecydowana większość identyfikuje się z jakąś tradycją religijną. Dane z pierwszej połowy lat 20. XXI wieku pokazują, że tylko około 16–17% globalnej populacji zalicza się do kategorii osób bez przynależności religijnej (tzw. nones, czyli ateiści, agnostycy i osoby obojętne religijnie), podczas gdy reszta deklaruje związki z jedną z głównych rodzin wyznań.
Najliczniejsze grupy religijne na świecie można, w przybliżeniu, przedstawić następująco (za nowszymi, aktualizowanymi szacunkami po 2020 roku):
- chrześcijanie – około 2,3–2,4 miliarda (czyli mniej więcej 31% populacji świata), obejmujący katolików, protestantów, prawosławnych oraz mniejsze wspólnoty,
- muzułmanie – około 1,9–2 miliardy (około 24–25% ludzkości), w tym przede wszystkim sunnici i szyici,
- hinduizm – około 1,2 miliarda wyznawców (ponad 15% światowej populacji), głównie w Indiach, Nepalu i diasporze,
- buddyści – około 0,5 miliarda, skoncentrowani w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej,
- religie tradycyjne i plemienne (afrykańskie, rdzennych ludów obu Ameryk, Australii, Oceanii) – kilkaset milionów wyznawców, przy dużym zróżnicowaniu lokalnym,
- osoby bez religii – ok. 1,3–1,4 miliarda ludzi, z największym skupieniem w Chinach, Japonii, krajach Europy i częściowo Ameryki Północnej,
- pozostałe tradycje (judaizm, sikhizm, bahaizm, nowe ruchy religijne) – łącznie kilkadziesiąt milionów osób.
Struktura religijna świata nie jest statyczna. Prognozy demograficzne wskazują, że w horyzoncie do połowy XXI wieku najszybszy przyrost liczby wyznawców dotyczyć będzie przede wszystkim islamu oraz chrześcijaństwa w krajach Globalnego Południa (Afryka Subsaharyjska, część Azji). Z drugiej strony w krajach wysokorozwiniętych – w tym w większości państw europejskich – obserwuje się wzrost udziału osób niezwiązanych z religią. To zróżnicowanie dynamiki wzrostu sprawia, że **globalna struktura religijna** staje się istotnym tłem dla analizy przemian zachodzących w Europie pod wpływem migracji.
Europa wobec przemian religijnych – sekularyzacja i różnicowanie
Europa przez długi czas była centrum chrześcijaństwa, zarówno w wymiarze instytucjonalnym, jak i kulturowym. Jeszcze w połowie XX wieku zdecydowana większość mieszkańców kontynentu określała się jako katolicy, protestanci lub prawosławni. Procesy modernizacji, urbanizacji i wzrostu znaczenia nauki, a także doświadczenia wojen światowych i totalitaryzmów sprawiły jednak, że od drugiej połowy XX wieku coraz więcej Europejczyków dystansuje się od tradycyjnych form religijności.
Zjawisko to określa się mianem sekularyzacji, czyli spadku znaczenia religii w życiu publicznym i prywatnym. Badania Eurobarometru, European Values Study oraz Pew Research Center pokazują, że w wielu państwach Europy Zachodniej odsetek osób deklarujących brak wiary w Boga lub brak związku z konkretną religią przekracza już 40–50%. W krajach nordyckich, Czechach czy Estonii grupa ta jest szczególnie liczna, podczas gdy w Polsce, Irlandii czy na Malcie poziom deklarowanej religijności pozostawał przez długi czas wyższy, choć i tam obserwuje się systematyczny spadek praktyk religijnych, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń.
Dla charakterystyki struktury religijnej Europy istotne są dwie nakładające się na siebie tendencje:
- spadek liczby praktykujących chrześcijan, przy czym część osób pozostaje formalnie członkami Kościołów, ale nie uczestniczy w życiu religijnym,
- wzrost liczby osób bez przynależności religijnej oraz osób o postawach zbliżonych do tzw. spiritual but not religious, czyli poszukujących indywidualnej duchowości poza klasycznymi instytucjami wyznaniowymi.
Na tym tle migracje wprowadzają dodatkowy wymiar: w wielu państwach, w których udział chrześcijan spada z powodu starzenia się społeczeństw i sekularyzacji, napływ ludności z innych kręgów kulturowych – zwłaszcza z Afryki i Azji – powoduje wzrost liczby muzułmanów, hinduistów, buddystów czy chrześcijan pochodzących z Kościołów niezależnych i zielonoświątkowych. Skutkiem tego nie jest prosty spadek znaczenia religii, lecz raczej silniejsze zróżnicowanie religijne wewnątrz kontynentu.
W niektórych państwach, takich jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania, struktura religijna kształtuje się dziś w przybliżeniu jako trójpodział: część społeczeństwa pozostaje związana z chrześcijaństwem (ale z malejącą praktyką), część identyfikuje się jako bezwyznaniowa, a część należy do mniejszości religijnych, z których najliczniejszą są zwykle muzułmanie. To właśnie ta ostatnia kategoria jest w największym stopniu związana z migracją – zarówno historyczną (np. migracje powojenne z dawnych kolonii), jak i współczesną (migracja zarobkowa, uchodźcy, łączenie rodzin).
Migracje do Europy: skala, kierunki i profile religijne
Migracje do Europy w ostatnich dekadach przybrały formę złożonego procesu, obejmującego zarówno przemieszczanie się pracowników, studentów i specjalistów, jak i uchodźców politycznych oraz osób uciekających przed konfliktami zbrojnymi czy zmianami klimatycznymi. Dane Eurostatu i OECD wskazują, że w Unii Europejskiej mieszka już ponad 35 milionów osób urodzonych poza jej granicami, a jeżeli doliczyć do tego członków drugiego pokolenia, liczba ta jest znacznie wyższa.
W ujęciu religijnym migranci przybywający do Europy pochodzą z trzech głównych obszarów:
- Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu – dominują wyznawcy islamu, zarówno sunnickiego, jak i szyickiego,
- Azji Południowej i Południowo-Wschodniej – duża różnorodność: hinduizm (Indie, Nepal), islam (Pakistan, Bangladesz, Indonezja), buddyzm (Sri Lanka, część Mjanmy, Tajlandii), a także chrześcijaństwo,
- Afryki Subsaharyjskiej – silnie obecne chrześcijaństwo (zwłaszcza zielonoświątkowe i ewangelikalne) oraz islam, ale również lokalne religie tradycyjne i ich synkretyczne formy.
Struktura wyznaniowa napływu do Europy jest zatem wielowymiarowa. Nie zawsze pokrywa się ze stereotypowym obrazem migranta jako osoby wyłącznie muzułmańskiej. W wielu krajach Europy Zachodniej rośnie liczba wspólnot afrykańskich Kościołów zielonoświątkowych, diaspor chrześcijańskich z Filipin czy Ameryki Łacińskiej oraz wyznawców hinduizmu z Indii i Nepalu. Jednocześnie jednak to właśnie islam, ze względu na swoją liczebność i widoczność w przestrzeni publicznej (np. meczety, praktyki religijne), stał się centralnym punktem debaty o zmianach religijnych wywołanych migracją.
Na poziomie statystycznym udział muzułmanów w populacji Europy (rozumianej geograficznie) szacuje się już na około 5–6%, przy znacznym zróżnicowaniu między krajami: od mniej niż 1% w niektórych państwach Europy Środkowo-Wschodniej po ponad 8–10% w takich krajach jak Francja, Belgia, Austria czy Szwecja. Prognozy do 2050 roku sugerują, że – w zależności od scenariusza migracyjnego – odsetek ten może wzrosnąć nawet do około 10–15% dla całego kontynentu, przy czym kluczową rolę odegrają tu zarówno dalsze migracje, jak i wskaźniki dzietności w poszczególnych społecznościach.
W przypadku chrześcijaństwa sytuacja jest bardziej złożona. Z jednej strony obserwuje się spadek liczby praktykujących Europejczyków, z drugiej – napływ chrześcijan z Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej częściowo kompensuje spadek liczbowy, a jednocześnie przekształca wewnętrzną strukturę wyznań. Wzrost obecności wspólnot zielonoświątkowych, ruchów charyzmatycznych i Kościołów niezależnych przyczynia się do rosnącej różnorodności chrześcijaństwa w Europie, co bywa słabiej dostrzegane w debacie publicznej niż obecność islamu, ale ma znaczący wpływ na religijny krajobraz miast i dzielnic migranckich.
Zderzenie i przenikanie – jak migracje zmieniają lokalne pejzaże religijne
Wpływ migracji na strukturę religijną Europy nie ogranicza się do prostego zwiększenia liczby wyznawców poszczególnych religii. Migranci wnoszą własne formy praktykowania wiary, nowe style organizacji wspólnot, a także inne rozumienie relacji między religią a sferą publiczną. W rezultacie dochodzi do złożonego procesu, który obejmuje zarówno konflikt, jak i dialog, zarówno zderzenie norm kulturowych, jak i stopniową adaptację oraz hybrydyzację tożsamości.
W wielu dużych miastach Europy Zachodniej można dziś zaobserwować zjawisko mozaiki religijnej: w niewielkiej przestrzeni współistnieją kościoły różnych obrządków, meczety, świątynie hinduistyczne, ośrodki buddyjskie, a także miejsca praktykowania religii lokalnych – wszystko to obok świeckich przestrzeni publicznych, które dla części obywateli pozostają w pełni niereligijne. Ta przestrzenna bliskość rodzi zarówno szanse (np. rozwój inicjatyw międzyreligijnych, edukacji międzykulturowej), jak i napięcia (spory o widoczność symboli religijnych, budowę świątyń, obecność praktyk religijnych w szkole czy miejscu pracy).
Jednym z istotnych efektów migracji jest również pojawienie się religii w debacie politycznej w nowy sposób. Dyskusje o integracji migrantów, polityce azylowej czy bezpieczeństwie wewnętrznym często przeplatają się z odniesieniami do tożsamości religijnej, a pojęcia takie jak „chrześcijańskie korzenie Europy” czy „wartości świeckie” są używane przez różne strony sporu. Zmiana struktury religijnej może sprzyjać wzrostowi poparcia dla partii akcentujących ochronę tradycyjnej tożsamości lub dla ruchów liberalnych promujących pluralizm kulturowy – zależnie od kontekstu narodowego i lokalnej historii relacji między państwem a Kościołami.
Migracje uruchamiają również procesy wewnątrz samych wspólnot religijnych. Kościoły chrześcijańskie w Europie coraz częściej konfrontują się z pytaniami o to, jak włączać migrantów w strukturę parafialną, jak prowadzić duszpasterstwo w wielojęzycznych środowiskach czy jak godzić tradycyjne formy religijności z doświadczeniem globalnej mobilności. Z kolei wspólnoty muzułmańskie tworzone przez migrantów stają przed wyzwaniem budowania instytucji religijnych w świeckim kontekście prawnym, negocjowania miejsca islamu w szkołach, w przestrzeni pracy oraz w mediach.
W tym złożonym procesie ważną rolę odgrywają także osoby, które pochodzą z rodzin migranckich, ale dorastały już w Europie. Ich tożsamość religijna jest często kształtowana na styku dwóch lub więcej kultur. Część z nich pozostaje silnie związana z tradycją religijną rodziców, inni przyjmują bardziej indywidualistyczne formy duchowości lub dystansują się od religii. Dlatego nie można zakładać, że wzrost liczby migrantów automatycznie przełoży się na trwały wzrost liczebności danej religii – w dłuższym okresie wewnątrzpokoleniowe procesy sekularyzacyjne mogą działać także wśród diaspor.
Statystyka a doświadczenie codzienne – ograniczenia i wyzwania pomiaru
Analizując wpływ migracji na strukturę religijną Europy, warto pamiętać o ograniczeniach danych statystycznych. Pomiary religijności i przynależności wyznaniowej różnią się między krajami – niektóre państwa prowadzą spisy powszechne z pytaniem o religię, inne zakazują gromadzenia tego typu danych w statystykach publicznych lub robią to w sposób pośredni. Dodatkowo deklarowana przynależność nie zawsze odpowiada faktycznym praktykom czy przekonaniom; wiele osób identyfikuje się z religią bardziej w sensie kulturowym lub rodzinnym niż dogmatycznym.
Dane o migracji również nie zawsze precyzyjnie odzwierciedlają strukturę religijną. Kategoria „kraj urodzenia” nie mówi nic o wyznaniu danej osoby, a stereotypowe łączenie narodowości z religią może prowadzić do uproszczeń. Przykładowo, nie wszyscy obywatele krajów większościowo muzułmańskich są praktykującymi wyznawcami islamu, podobnie jak nie wszyscy przybysze z Ameryki Łacińskiej są katolikami. Coraz częściej spotyka się też małżeństwa mieszane religijnie oraz osoby, które zmieniają przynależność wyznaniową po migracji.
Mimo tych trudności badania ilościowe – uzupełnione analizą jakościową – pozwalają uchwycić główne kierunki zmian. W długiej perspektywie wydaje się, że Europa zmierza w stronę modelu społeczeństwa, w którym żadna religia nie stanie się absolutnie dominująca, a struktura wyznań będzie odzwierciedlać zarówno procesy sekularyzacji, jak i rosnące znaczenie migracji na globalnym Południu. Dane o spadku liczby chrześcijan w Europie w połączeniu z prognozami wzrostu populacji muzułmanów i innych mniejszości religijnych pozwalają przypuszczać, że kontynent ten stanie się w jeszcze większym stopniu przestrzenią wielowyznaniową, choć równocześnie znacząca część społeczeństw pozostanie obojętna religijnie.
Warto podkreślić, że zmiana struktury religijnej nie jest zjawiskiem czysto ilościowym. Towarzyszą jej przemiany w sferze prawa (np. regulacje dotyczące wolności religijnej, neutralności państwa), edukacji (programy nauczania o religiach, etyce, historii), mediów (sposób przedstawiania mniejszości wyznaniowych) i kultury popularnej. Migracje wnoszą do Europy nowe narracje, rytuały, święta i sposoby myślenia o tym, co święte, a jednocześnie stają się lustrem, w którym Europejczycy na nowo definiują własne dziedzictwo religijne i świeckie wartości.
Z perspektywy globalnych statystyk religijnych Europa stanowi dziś obszar o stosunkowo niskim poziomie religijności w porównaniu z wieloma regionami Afryki, Azji czy Ameryki Łacińskiej, ale jednocześnie jest miejscem, gdzie spotykają się różne cywilizacje religijne. Migracje sprawiają, że linie podziałów nie przebiegają już tylko między krajami, lecz również wewnątrz miast i dzielnic, a dialog między religiami staje się elementem codzienności. To, w jaki sposób europejskie społeczeństwa odpowiedzą na to wyzwanie – instytucjonalnie, kulturowo i edukacyjnie – będzie w dużej mierze decydować o przyszłym kształcie **pluralizmu religijnego** na kontynencie.












